czwartek, 27 października 2016

urozmaicenie?



w zasadzie nie...bo będą kolejne ( i nie ostatnie;)) skarpetki

no może trochę...bo większa monochromatyczność  materii pobudziła moje fantazję i skłoniła do złamania prostych podziałów:




pojawił się niewielki żakard;)
skromny...
nieznaczący....
ale jakże ja się przy nim nadłubałam.....podczas tej karkołomnej gimnastyki coraz większy podziw wzrastał dla niezwykle misternych wyrobów mistrzyni żakardów jaką jest Tinki;)
 


technicznie:  pozostałam konserwatywna ;)
zużyłam:  kilka tyci moteczków zapasowych i 1 motek fabela w kolorze 604




i spieszę do kolejnych drobiazgów......którymi mam plan obdarowywać ..........ale o tym na razie cicho szaaaa.....

 

19 komentarzy:

  1. Skarpetki są super! Kolorki i wzorek bardzo fajnie razem się komponują!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne :) Warto się było męczyć z żakardem, bo skarpeteczki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale prędko za taką minimalistyczną wersję nie chwycę;)
      dziękuje:))

      Usuń
  3. Wcale nie widać jakichkolwiek męczarni. Skarpetki wyszły rewelacyjne! Może jak tak się napatrzę, to wreszcie sobie jakieś wydziergam. Może, a na razie podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie;) i zachęcam...nic tak nie grzeje jak wełenka;)

      Usuń
  4. ach,,,,a ja wciaż boje się ,,zabrać,, za robienie skarpetek.
    Sliczne sa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, zachęcam i dopinguję....bo to nie jest wcale trudne, a technik dostępnych jest wiele i kursów youtub'owych również;)

      Usuń
  5. Piękne skarpetki. Kolory zdecydowanie moje :) I ten żakardzik!

    OdpowiedzUsuń
  6. skarpetki jak cukiereczki. ja też robię ich sporo, ale metodą tradycyjną. Pozazdrościłam Ci kolorowych pięt robionych rzędami skróconymi i nauczyłam się tej metody. Czy ściągacz kończysz włoską metoda, aby był elastyczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - odkąd się jej nauczyłam to wszędzie gdzie mogę ją stosuję;)
      dziękuję i pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
    2. Aniu to zapraszam na bardzo dużą kawę i instruktarz , jakoś nie mogę zakumać.

      Usuń
  7. cieplo sie w stopki robi od samego patrzenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne! Ależ podziwiam zacięcie... Ja wydłubałam jedną skarpetę i teraz leży i czeka na wykończenie metodą włoską. Przeraża mnie to... bo to moje pierwsze podejście.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne skarpety i moja ulubiona włóczka fabel 😊

    OdpowiedzUsuń