choć zdecydowana większość z nas mocno jej już pragnie i wygląda to odpowiedź na to pytanie nie jest jeszcze oczywista....jest zimno i tyle na tyle zimno, że moja nowa czapka nie wyląduje jeszcze w szafie letniej hibernacji jej kolor to wołanie o utęskniony błękit nieba nieskażony szarością frontów zimowych to głębia, która razi intensywnością kolor, który nęci i wabi od dawna...ale brakowało mi odwagi by się w niego przyodziać.... czapka ta jest ujściem i szczytem owego przywdziania...na tyle stać moja skrywaną ekstrawagancję: o naszej wspólnej przygodzie zdecydował wspomniany już kolor i to z jego powodu zakupiłam motek włóczki BIANCA lanalux Yarn Art'u nie żałuję – trochę sztywna ale i wdzięczna w dotyku wełna świetnie się sprawdziła w formie czapki zamierzenie kolorystyczne było na tyle intensywne, że początkowo czapka miała być najprostszym możliwie ściegiem ściągacza 1/1.... to jednak się zmieniło i tego też nie żałuję, bo przerabiając wzór tie...