Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

rzutem na taśmę

powstało kilka bransoletek w bardzo letnich kolorach;)

ta podwójna forma jest preludium fuksji w nico innej formie:



neonowy róż w połączeniu srebra i szarości, z kilkoma kroplami kobaltu



i wspomniany kobalt w sosie prawie własnym:





wciąż nie umiem się oprzeć temu kolorowi:)
...a teraz paski, które też bardzo lubię, w nowej, eksperymentalnej formie podwójnej bransoletki:



sekwencja powtórzeń pasków 2k,2k,1k w rzędzie, żeby nie było jednak nudno zmieniałam co jakiś kolory....efekt wydaje mi się na tyle ciekawy, że jeszcze go powtórzę...mankament był tylko jeden – bardzo się przy nim myliłam...
wiem już też, że kolory trzeba dobrać i przemyśleć dość starannie na początku, bo paski jak to paski mają swoje kompozycyjne prawa:)



pierwowzór bardzo mnie satysfakcjonuje:)






...a w oczekiwaniu na jedną fuksję, dziergam drugą; pomiędzy nimi znów pojawiła się szarość, której odsłona już niebawem...

m i ł e g o   d n i a ;)




*

INKY

...jeszcze nie dawno pomysł wydziergania sukienki dla siebie uznałabym za dalece niedorzeczny – z wielu powodów
...jeszcze nie dawno też omijałam szerokim łukiem możliwości testowania takiego czy innego projektu – równie z wielu powodów
...nigdy nie mów nigdy... na potwierdzenie tej sentencji, w przypływie chwili  zapragnęłam zostać posiadaczką dzianinowej sukienki: w przypływie tej samej chwili po raz pierwszy stałam się testerką (i mam nadzieję, że nie zawiodłam)

efektem tej chwili jest ten oto udzierg:

INKY by Marzena Krzewińska




 idealnie rozpisany projekt, który świetnie się nosi :)




moja wersja wykonana została z włóczki z oryginalnego założenia, czyli filcolana arwetta classic; zużyłam jej trochę ponad 7,5 motka przerabiając na drutach 2.0
włóczka w motku była niezwykle miękka, w robótce nabrała nieco szorstkości, ale po blokowaniu wróciła do swej pierwotnej miękkości – okazała się byś też odpowiednio lejąca do tego projektu...


poświęciłam temu projektowi cały ostatni miesiąc – …