Przejdź do głównej zawartości

Posty

przecinki, średniki, pauzy....itp

Przeprowadzając spontaniczną rewolucję blogową zauważyłam znaczącą rozbieżność w istotnych treściach jakie ze sobą ów blog niesie: w pierwotnym założeniu miał prezentować szeroki zakres manualnej działalności jaka wówczas pochłaniała mój wolny czas – zaczęłam od haftu krzyżykowego, na który już dzisiaj szkoda mi czasu! Przez te kilka lat od tamtej pory  włóczki i druty skutecznie wypchnęły pozostałe moje "zainteresowania" na margines...choć w planach gdzieś jeszcze znajduję dla nich skrawek miejsca to już w realizacji ujawniają się raczej jak muszą. Szyję gdy potrzebuję – i tu raczej stronię od ubiorów. Rozwijające się wciąż formy dziewiarstwa tak bardzo mnie pochłonęły iż rozważałam nawet zmianę tytułu bloga....ale zmieniłam tylko opis, dając moim zamierającym fascynacjom chociażby wrażenie bytu;) Ta pozostałość wychowania w atmosferze, że braki majątkowe można nadrobić pracą rąk własnych do tego techniczne przygotowanie plastyczne pozostawia w sobie niezatarty ślad, który…
Najnowsze posty

pokusa

Główną pokusą dziewiarki są włóczki, nowe fasony dzianin wszelkich – począwszy od chust i innych akcesoriów, skończywszy na swetrach maści wszelkiej – tu chylę czoła przed bardzo nowatorskim projektem Marzeny;) i szczerze gratuluję kreatywności ! Ja te pokusy staram się okiełznać i kontrolować i chyba mi to wychodzi:/ Pokusiłam się natomiast na coś zupełnie nowego: na nowy szablon bloga!  Być może brak informatycznej wiedzy spowodował, że jego dostosowywanie do moich zachcianek zaowocowało błędami nie do zniwelowania. Straciłam listę ulubionych blogów! Będę ją odtwarzać ale to pewnie potrawa...
Straciłam też ostatniego posta: historię wymęczonego riosa – okazuje się, że nie tylko on sam był wymęczony ale wszystko co z nim związane...nawet jego opis, którego nie mam serca odtwarzać...bo pewnie większość zainteresowanych i tak go już przeczytała.... Pomimo tego postanowiłam pozostawić po nim jakiś ślad w postaci tego krótkiego podsumowania prucia, wymyślania i przekształcania kiedyś i …

z czeluści

......minionego czasu udało się wyrwać ten projekt
dział się powolnie co rusz popadając w zimową hibernację – przez wzgląd na swój letni charakter zapewne, odkładany by ustąpić miejsca bardziej zimowym formom.....czytaj riosowi*, który wciąż ewoluuje...

chusta ta skradła moje zachwyty nie tylko w oryginalnym projekcie ale w każdym kolejnym jego wcieleniu, w możliwościach jakie układ pasków i ażuru przed sobą roztacza......owe możliwości u mnie – zblokowane silnym ekspansją ekstrawagancji (he,heee...) wyraziły się w ciepłych odcieniach żółci, beżu i szarości:



SHAWL B Justyny Lorkowskiej – ciekawa konstrukcja – identyczna z projektem nemetonbardzo przypadła mi do gustu – układa się bardzo podobnie do szala wciąż zachowując swoja trójkątną formę


ten projekt świetnie się sprawdza w łączeniu różnych włóczek – tych z zapomnianych zasobów i pozostałości również
nie ukrywam, że owe pozostałości właśnie nadały temu projektowi realnego kształtu;)



wykorzystałam tutaj beżowego lece dropsa'a (…