Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

constans

właśnie odkryłam, iż brak czasu to powracający stan, który coraz pewniej osacza moją codzienność;
przejrzałam bloga i z niemałym zdziwieniem uświadomiłam sobie, że tak nie jest od wczoraj ani przedwczoraj....
wewnętrzne pragnienie porządku i ładu kłóci się we mnie z narastającym pożądaniem zrobienia jeszcze tego lub owego, a i to mi się podoba....a to – to muszę mieć niezwłocznie......
czy przyjedzie czas kiedy mój rozjaśniony (zupełnie nieplanowo stałam się przecież blondynką i do tego z warkoczami;)) mózg pojmie, że nie można mieć wszystkiego – jednocześnie!!!

więc z dozą wątpliwości rozpoczynam rozgrzewkę do biegu długodystansowego z przeszkodami (życiowymi – rzecz jasna)

tylko od czego by tu.....




choć z powodów wyżej wspomnianych rezygnuję w przedbiegach z blogowych wyzwań to ten post niech będzie namiastką mojego uczestnictwa w inspirującym listopadowym wyzwaniu Maknety...
punkt 16 – p r a g n i e n i e


m i ł e g o   w e e k e n d u :)