Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą haft krzyżykowy

świąteczna atmosfera

...udziela się powoli chyba już wszystkim - bardziej pewnie tym, których powitał świeży biały puch... Ja niestety do nich nie należę - szaro, buro choć dzisiaj mroźnie...ale świąteczna atmosfera to nie tylko pogoda, ale całe mnóstwo innych bardzo ważnych rzeczy - generalnie możliwych do wykonania..., których stopień "świąteczności" zależy od nas samych... Jedną z takich (może nie najistotniejszych) czynności jest ozdobienie choinki - oczywiście bombki to główny atrybut tych dekoracji, ale poza nimi jest całe mnóstwo innych możliwości - pomysłowych rozwiązań, które prezentujecie na blogach, które odwiedzam i wciąż odkrywam. Ja postawiłam na tekstylia....i kolor czerwony jako główny motyw i tak powstało parę małych, lekko pokracznych serduszek eko.....nie są one szczytem krawieckiej precyzji ale ich wykonanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności:  Przyznam, że rok rocznie obiecuję sobie, że nie zostawię przygotowań na ostatnią chwilę i jak co roku - nic z tego nie ...

krok bliżej finiszu...

....znaczy, że niektóre rozgrzebane formy nabrały ostatecznych kształtów i są gotowe do pokazania. Nie są to formy wydziergane, bo te potrzebują tyle czasu ile potrzebują i nic nie jestem w stanie przyspieszyć......namiastka szarości prezentowana w poprzednim poście na pewno nie zostanie ukończona przed świętami...bo jak zaczęłam się spieszyć to popełniłam kilka "podstawowych" błędów, które wymagają korekt  - a korekty - czasu! ...ale do rzeczy: dzisiaj dwa niewielkie zestawy podróżne -  można śmiało powiedzieć recyklingowe, bo wykorzystujące resztki walających się po kątach szafy materiałów, trochę muliny, blogerowych inspiracji i są: Mała, podręczna kosmetyczka "portretowa" w komplecie z lnianym workiem przyozdobionym haftem, który jest inspiracją ukraińską. Pomysł workowej segregacji przedmiotów podręcznych jest efektem niezliczonej ilości odwiedzin na stronie Pakamery  i wielu innych miejscach sieciowych...i tak bardzo mi się spodobał, że z...

właściwe miejsce

...bardzo lubię, kiedy wszystko znajduje się we właściwym - ustalonym i z góry przewidzianym przeze mnie  miejscu...jak już zdążyłyście się zorientować - nawet w torebce nie może być mowy o przypadku. Idealnie by było gdyby ten swoisty układ zaistniał w każdym zakamarku mojej osobistej przestrzeni - bez większego znaczenia czy inni ten ów logiczny układ dostrzegają - ważne by zaistniał. Dzięki niezliczonym inspiracjom znalezionym na wielu waszych blogach (to jeden z tych, który mnie urzekł)  odkryłam nowe możliwości udoskonalania moich "form porządkujących" sprzyjających znalezieniu właściwego miejsca... oto jedna z nich: dwa, średniej wielkości worki: ...ot, takie zwykłe worki, uszyte ze znanych wam już materiałów i wzbogacone haftem krzyżykowym - dzięki nim wyeliminowałam z walizki plastikowe torby, w których do tej pory umieszczałam mniejsze elementy potrzebnej w podróży garderoby. Wielokrotnego użycia z możliwością prania, bezszelestne, użyteczne ...

czym prędzej...

spieszę donieść zainteresowanym, że przegarnęłam manualne formy poukrywane w zakamarkach mojej szafy - trochę z niej wygarnęłam, nie żeby jakoś ogromnie dużo... miedzy innymi rzeczmi znalazło się takie "małe co nie co" pozszywane ze skrawków ulubionych materiałów: Forma powstała z potrzeby porządkowania torebkowego nieładu - ta mała kosmetyczka pomieściła wszystkie potrzebne kobiecie dodatki. Świetnie sprawdza się w segregacji rzeczy małych i potrzebnych, ale bez swojego docelowego miejsca...błyszczyki, pomadki, chusteczki, tabletki...i takie tam. Jak już wspomniałam powstała z pozostałości poszewek "made by Ikea" i przyozdobiona została własnoręcznym haftem krzyżykowym. Ten sposób wykorzystania materiałowych resztek wpisał się idealnie w moja potrzebę "szufladkowania" przedmiotów w związku z tym zakładam kolejne wersje i różne przeznaczenia. Czym prędzej chciałam  również podziękować mojej kochanej Szwagierce, która dzielnie dołączyła do grona ...

...planowany początek

Zainspirowana szerokim pasmem możliwości manualnych kreacji, które od długiego czasu przeglądam na Waszych blogach postanowiłam nieśmiało pokazać to moje "coś" co w czasie mniej lub bardziej wolnym wychodzi spod mojej ręki...planowany początek powstał już dawno - jest nim poducha własnoręcznie wyhaftowana folklorystycznie krzyżykami, w niefolklorystycznych kolorach ale według własnego pomysłu... ...tak więc mój pierwszy  haft krzyżykowy uznałam za idealny początek moich "manualnych" zwierzeń. Zapraszam bardzo serdecznie na kolejne...