poniedziałek, 3 października 2016

jesień


jestem do niej wyjątkowo przygotowana: 3 swetry (jeden wciąż oczekuje publikacji...hmmm) i jedna chusta – n o  w a ! – dodam, bo przecież reszty się nie pozbyłam;)
w związku z tym nie mam co dziergać? – żart;) pewnie, że mam – zawsze mam!
podobnie jak Marzena dałam sobie czas na formy mniejsze, otulające pozostałe po korpusie marznące części ciała...
proces rozpoczęty czeka na finisz i dokumentację...


cieszy mnie niezwykle fakt, iż planowo będzie wraz z nim ubywało zapasów...tych noworocznych...wiecie;)
tym bardziej, że miejsca potrzebują nowe precelki:






przecudnej urody baby silkpaca od malabrigo i włóczka meme w pieknym kolorze dojrzałego, iglestego lasu – autorska farbowanka Iwony – właścicielki motkomanii 

pozostawiam je w nienaruszonej formie (póki co) by dojrzały do odpowiedniego dla nich projektu....a przez ten czas będę świadomie kontemplować ich urodę.....





4 komentarze:

  1. cóz to za piekny kolor,podpowiedz prosze,ten z motkomanii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego niestety już nie ma:) zgarnęłam ostatni ale być może pojawi się wkrótce;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Motki rzeczywiście zachwycające!!!! Jestem bardzo ciekawa nowego sweterka. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki;) wciąż brakuje czasu i pomysłu na zdjęcia;/

      Usuń