czwartek, 27 marca 2014

do kompletu


...wpierw powstał przedmiot niezwykle przydatny dziewiarce...czyli etui na druty:



klasyczna forma, w której pojawiła się mała innowacja: kilka wąskich przegródek na druty rozkręcane lub szydełka...


po za tym mój ulubiony dżins w połączeniu z kwiatami made in IKEA


do kompletu powstało kilka, równie przydatnych dziewiarce akcesoriów, czyli markery:


do powstania tych zainspirowała mnie Marzena, której barwne – niemalże biżuteryjne formy bardzo mnie zachwyciły:)



komplet trafił już do swojej właścicielki i sprawił miłą niespodziankę...co niezwykle mnie cieszy:)




a dziewiarsko po raz kolejny wypełniam czarne dziury niepowodzeń i złośliwości rzeczy martwych, coś mi po prostu nie idzie...paradoksalnie w głowie kolejne zachcianki na nowe dzianinowe formy, na nowe kolory choć zapasów całe mnóstwo...z wielkim trudem opieram się pokusom, by w ramach tak zwanej rekompensaty nie kupić sobie jakiegoś mięciutkiego precelka....

9 komentarzy:

  1. świetny komplet, i etui i markery, piękne i niezwykle przydatne :)

    co do dziewiarskich niemocy i zachcianek, och! dobrze Cię rozumiem, też ostatnio powoli mi idzie, więc na pocieszenie zasoby i lista planów wzrastają w obłędnym tempie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam bym ten precelek kupiła, a potem dopiero walczyła z oporną materią :). Etui świetne, chodzi mi po głowie coś podobnego :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowicie przydatne "przydasie". W kwestii precelka doskonale rozumiem :) trudno oprzeć się pokusie, czasami trzeba go kupić choćby tylko po to żeby był :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na takie ręcznie robione akcesoria dziewiarskie!
    Najbardziej podobją mi się marker, dziergam tyle lat a ciagle brakuje mi porządnych znaczników.
    Wspieram sie pentelkami z resztek włóczek....
    Może czas zeby coś takiego sobie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyłączam się do pochwał wszystkiego i ubolewania nad brakiem markerów. Muszę się przyjrzeć jak zrobiłaś te skarby. A jeśli chodzi o mięciutkie precelki, to ja się złamałam... właśnie są w drodze do mnie :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne!!! Ile ja bym dała za coś takiego! Moje żyłki i druty latają w bezładzie...

    OdpowiedzUsuń
  7. takie etui to bardzo przydatna rzecz:)
    fajniutko ci wyszło

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako posiadaczka takiego etui zrobionego przez Annę, muszę przyznać , że to baaardzo przydatna rzecz. Druty pozostają w ładzie i łatwo taki oakiecik spakować do torby...torebki i zabrać ze sobą. A co do markerów to są piękne i przydatne i świetnie się prezentują na robótce. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję za komplementy moich rękodzielniczych akcesoriów:)...Anecie szczególnie za reklamę:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń