poniedziałek, 25 listopada 2013

męski


....na palcach jednej ręki mogę policzyć męskie udziergi i tu muszę wysilić pamięć bo zdecydowanie pochodzą one z czasów dalece niewirtualnych i technicznie "zacofanych" rzec można;
i wcale nie ubolewam nad faktem, że małżonek takowymi udziergami do tej pory się nie zainteresował...na udziergi własne i tak stale jest mało czasu...
zainteresował się natomiast mężowy przyjaciel...owo zainteresowanie puściłam mimochodem traktując je bardziej jako gest grzecznościowy i odetchnęłam z ulgą po dłuższym czasie milczenia na temat męskiego szalika.....
zdążyłam zapomnieć...na niedługo, bo oczekiwanie szalika okazało się nie być fanaberią dowcipnego Pana z banku:) i szalik ma być!

No i co tu zrobić?
Jak co szalik...nic prostszego i nic trudniejszego, kto w ogóle wymyślił szalik, kiedy dookoła tyle ciekawszych form...długi...wąski...no dobra – do męskiego płaszcza idealny; miał nie zostawiać kłaków i nie gryźć... a po za tym – jaki wzór, jak włóczka....i pomimo, że ów szalik stał się faktem dokonanym wątpliwości mnie nie opuściły...

po dłuuuugich rozmyślaniach wybór padł na  delicious z zagrody , której dokupiłam jeszcze dwa motki – miła, miękka i nie zostawia kłaków w idealnych dla mężczyzny odcieniach




a skoro ta włóczka to ścieg nie może być nachalny, zależało mi na tym by był dwustronny i służył bardziej nadaniu faktury, która zniweluje efekt sznurowadła w tej wąskiej dzianinie...sięgnęłam do lubianej lektury Mary Web i wybrałam prostą jodełkę z prawych i lewych oczek:



dla podniesienia rangi tego prostego udziergu postanowiłam go profesjonalnie wykończyć; tak więc pojawiły się metki: pierwsza przyszyta na stałe z "logiem producenckim" (....nie ma to jak autoreklama:)))


druga – doczepiona z całym zakresem nie/potrzebnych użytkownikowi informacji: niech chłop wie, co posiada i jak o to dbać:


obwiązany srebrno-szarą wstążką pakunek wyjechał do Warszawy i mam cichą nadzieję, że trafi w warszawskie gusta, bo dzierganie jego zdawało się nie mieć końca....




25 komentarzy:

  1. jest bardzo szykowny i elegancki, no i piękny bo szary ;)
    a metki są bardzo profesjonalne, całość baaaaardzo mnie się podoba, Pan zamawiający powinien docenić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie:) trochę ku elegancji zmierzałam z tym udziergiem, więc cieszę się, że to widać:)

      Usuń
  2. Piękny ... mnie się bardzo podoba ten ściągacz. Ślubny kupił sobie kurtkę zimową i obiecalam że mu coś udziergam. Wiec szukam natchnienia....

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny... szukam inspiracji bo ślubny kupił kurtkę zimową... metka tez piękna 100% profesjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :)
      i do dzieła! ...teraz już nie ma wykrętów:)

      Usuń
  4. Jest IDEALNY !!!!!
    Coś pięknego, włóczka, faktura ... no i wykonanie rzecz jasna pierwsza klasa !!!
    Miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie elegancki! I cudownie podany, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) ...w nawiasie przyznam, że bardzo lubię robić takie małe "przedstawienia".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Witaj,
    Pięknie wyszedł, męsko, czyli tak jak trzeba, a wykonanie perfekcyjne. Metki i ozdobne pakowanie zawsze dodają jakiejś powagi i specjalnego potraktowania Klienta. Doceni to na pewno :-)
    Ja też dość rzadko dziergam dla Panów, ostatnio również był to szalik, ale jaki? Moherowy, czerwono-czarny, bardzo długi. Pokazywałam go ostatnio na blogu. Zaskoczona byłam nie tyle jego kolorystyką, co wyborem moherowej włóczki.
    Na koniec bardzo dziękuję Ci za rady odnośnie przyszarzałych zdjęć. Zapisałam, jak radziłaś, w innym formacie i się udało. Na razie zrobiłam tylko próbę, ale wiem już co i jak. Ukłony!
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) ....rzeczywiście nie spodziewałabym się, że ten czerwono- czarny akurat jest męski:) w ogóle chyba niewielu jest mężczyzn, którzy spojrzą przychylnie na dziergane elementy garderoby:)
      Cieszę się, że moje wskazówki się przydały...mam jednak cicha nadzieję, że takie problemy fachowcy od bloga z czasem zniwelują bo to nie zachęca:)
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)
      Miłego dnia

      Usuń
  7. No cóż, Panie przede mna napisały już wszystko...Ale co szkodzi powtórzyć.
    Szal jest super, kolor piękny, wzór wybrany idealnie. A metki to wisienka na torcie. Sądzę, że zamawiający będzie w 100% zadowolony. Jesteś profesjonalistką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo:)...a ten"profesjonalizm" to można osiągnąć naprawdę niewielki nakładem:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Nakład może i niewielki. Ale trzeba chcieć i umieć. A to już sporo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...służę pomocą w razie potrzeby:) miłego dnia

      Usuń
  9. Cudny szalik i pięknie wykończony własnymi metkami! Super.

    OdpowiedzUsuń
  10. No no, pełen profesjonalizm :)

    OdpowiedzUsuń