Przejdź do głównej zawartości

przy okazji

.

..szklanych impresji powstała forma ulubiona – bransoletka – podwójna i w bardzo trafionym zestawie kolorów:



...bo pasująca do każdego niemalże granatu, który nie jedno ma imię...




jest moją ulubioną – jest  po prostu moja:)...jeżeli się komuś spodoba może powstać jej replika:)


powstała też nie wymagająca spirala w odcieniach bieli i opalizującej pozłoty:



przy okazji tej chcianej bransoletki powstało również zdobne opakowanie...przy okazji więc zainteresowanym wyjaśnię jak je wykonałam...


Pudełko wykonane z szkolnego brystolu, który dostępny jest w większości sklepów papierniczych, poniżej szablon pudelka wraz z wymiarami:


Pomarańczowy kontur to schemat części bocznych pudełka: można go wyciąć z grubszej tektury – będzie służył jako szablon do odrysowania linii zgięć łuków. Linie zgięć można nanieść na brystol za pomocą rysika, lub tępą stroną końcówki noża, 
Po wydrukowaniu tego schematu w formacie A4 powinniście mieć skalę 1:1 co powinno ułatwić odrysowanie schematu, można go też wydrukować na papierze przylepnym ( również jest dostępny w sklepach papierniczych) nakleić na grubszy brystol i po prostu wyciąć. 

Po wycięciu schematu i naniesieniu linii zgięć, składamy pudełko na pół i sklejamy za pomocą kleju lub taśmy dwustronnie przylepnej i otrzymujemy coś takiego:


...nieznacznie widoczne jasne linie są właśnie liniami gięcia.

...następnie chwytamy  pudełko wzdłuż prostych krawędzi i delikatnie ściskamy do siebie – o tak:


Potem zaginamy łezkowate formy do środka...wymaga to trochę staranności i wyczucia –  jak w origami...


istotnym jest tutaj fakt, że im mocniej zaznaczona linia gięcia tym łatwiej potem zagiąć pożądane części...


Ot i mamy pudełko. Ozdabiamy je według woli, ja za pomocą własnoręcznie sklejonych papierowych kokard, których instrukcję wykonania znalazłam tutaj:), tą prezentowaną tutaj wykonałam z jakiegoś starego katalogu z współczesnym designem...:)
Mam nadzieję, że instrukcja jest czytelna bo szczerze przyznam, że pomimo faktu iż jestem "techniczna" nie do końca potrafię dokonać technicznego opisu wykonania....

Spieszę kończyć udzierg przyszło–letni...tak bardzo spóźniony i ponawlekać kilka(set)koralików i wykonać kilka innych manualnych czynności....oj lubię jak się dzieje, tylko nie wszystko na raz:)

m i ł e g o   t y g o d n i a☺




Komentarze

  1. Bransoletki śliczne! Dzięki za opis pudełka - bardzo czytelny

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za podpowiedź :) I Tobie miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bransoletka- jakoś do tej pory obojętnie przechodziłam obok tych sznurów z koralików, wczoraj spróbowałam sama i zachorowałam na nie :)) mam tylko pytanie- jaką średnicę mają końcówki, których używasz, bo nie wiem, czy dobre zamówiłam ;) a pomysł na pudełko wykorzystam na pewno :)

    pozdrawiam jako stała podglądaczka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności jak zwykle u Cibie! ;) Zazdroszczę zdolności!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za miłe pochwały:)
    W kwestii końcówek - to wszystko zależy od grubości koralików – w znacznej większości używam koralików 11/0 – 6k w rzędzie i do tego stosuję końcówki o średnicy 6,5/7 mm w środku. Na tą samą ilość koralików 8/0 używam zazwyczaj końcówek o średnicy 9 mm.
    Przepraszam za tak opóźnioną odpowiedź, mam jednak nadzieję, że wciąż przydatną:)
    Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. W poszukiwaniu schematu prostego pudełka tu trafiłam, ale przespacerowałam się po Twoim blogu i z prawdziwą przyjemnością pooglądałam cudeńka, które tworzysz. Zarówno te na drutach jak i koralikowe bransoletki, których nijak opanować nie mogę... ;-(.
    Pozdrawiam i jeszcze tu trochę pobuszuję... :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełeczko super. Mam pytanko w jakim programie komputerowym był robiony szablon pudełeczka?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

paski

ostatnie refleksje w kwestii pasków były takie, że ich nie lubię...szczególnie tych szerokich; choć wiele paskowych swetrów potrafi mnie zachwycić, to poprzestaję na owym zachwycie... zanim owo stwierdzenie nabrało mocy sprawczych udało mi się  stworzyć dwa autorskie projekty "paskowe" o wdzięcznej nazwie striped code#1 i #2 , z których jestem n i e z m i e n n i e dumna. Osobiście się w  nich nie czuję ale z powodzeniem nosi je moja Siostrzenica i szczególnie w tym drugim wygląda uroczo:) a czemu o paskach: bo paski to minimum dwa kolory: a czy jak są dwa kolory włóczki to muszą być paski...no nie muszą absolutnie... sięgnąwszy do wirtualnej biblioteki wzorów znalazłam kilka ciekawych inspiracji w efekcie, których narysowałam sobie to: ....tyle, że to oznaczało z s z y w a n i e – czynność która skłoniła mnie do odstawienia dziewiarstwa na dluuugi czas... dłuuugo też więc analizowałam czy ja chcę ten projekt wcielić w życie...   * wcieliłam razem z ...

...

wielokropek – znak interpunkcyjny w postaci trzech umieszczonych obok siebie kropek (…) używany przeważnie na końcu zdania, dla zaznaczenia fragmentów pominiętych ...pominę więc tłumaczenie coraz mniejszej aktywności. Przytaczanie tych samych spostrzeżeń o płynącej zbyt szybko codzienności, o braku światła do zdjęć, o wielu planach, które z równą intensywnością pojawiania znikają w przyszłości pod wspólnym mianownikiem: jutro. Ten, z kolei migiem przekształca się w bliżej niesprecyzowane: potem, kiedyś, innym razem. Nawet samo dzierganie idzie mooooozoooooolnie...beznamiętnie schodzą z drutów pomniejsze  dzianiny...te pełne namiętności twórczej powodują stan niezrozumiałego zmęczenia... Taki mniej więcej jest aktualny status mojego hobby i związanego z nim blogowania: pogłębiające się niezadowolenie. Nie chce udawać ambitnie przemyślanych epickich przerw w pisaniu bloga, bo takowych nie ma. Jeszcze nie dawno próbowałam walczyć o wielkie treści każdego zdania; ba! słowa naw...

priorytet

ten nieplanowany udzierg pokrzyżował ambitne plany wyczerpania zapasów... ....kiedy w moje ręce wpadł motek malabrigo sock w niesamowitych jak na tą włóczkę przystało odcieniach – nie mogłam się powstrzymać by po pierwsze stać się jego posiadaczką, po drugie – przerobić go jak najszybciej tylko się da....co akurat długo czekało finiszu... doczekało i już  mam – prosty, mały cardigan, bardziej wiosenny niż zimowy: Wykonany metodą contiguous, bez zbędnych udziwnień – najprościej jak się dało, pozbyłam się nawet dodatkowo wrabianej plisy na guziki....jedynym elementem dodatkowego wykończenia jest dekolt wykonany sznureczkiem... Na całość użyłam trochę ponad dwa motki przerabiając na drutach nr 2.0. ...jestem z niego zadowolona niezmiernie bo chyba po raz pierwszy wszystko wyszło tak jak to sobie wymyśliłam:) Urzeczona jakością malabrigo bardzo szybko zakupiłam (a miałam nie kupować...) trzy motki riosa na prosty dodatek ubraniowy czyli mi...