Przejdź do głównej zawartości

jeden




...pierwszy i nie ostatni:)
...u k o ś n i k:




...długo się do niego zbierałam (...co niestety stało się normą); a jak się już zebrałam to stosunkowo długo nie mogłam przebrnąć przez tą prostą technikę...pomimo trudności efekt końcowy zadowalający – zdecydowanie pobudzający kolorystyczne fantazje...więc i ukośniki będą kolejne



wykonany z koralików toho 11/0 – z a r e z e r w o w a n y



Komentarze

  1. Bardzo ładnie się prezentuje ta bransoletka :-)
    Z zaciekawieiem będę wyglądała następnych ukośników :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa praca. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny! Ja mam problem z rozpoczynaniem ukośników - jakiś wielki bałagan się robi, a potem to już jakoś leci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio też sie nauczyłam ukośnika. Mam 2 fajne wzory przygotowane, muszę tylko znaleźć siły na nawlekanie koralików. Twoja ukośnikowa jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudny jest:)kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. napisałam@kasia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz