środa, 31 lipca 2013

skrawki




małe cząstki odcięte od całości, które zazwyczaj są pozostałością jakiejś manualnej działalności....
takowe skrawki (za małe by je powtórnie wykorzystać w podobnej formie, za duże by wyrzucić) pozostały mi w efekcie zaspokojonych spotkań z maszyną i niewielką część z nich  udało mi się wykorzystać w prezentowanej tu formie:



Powstał igielnik, na który zapotrzebowanie w moim manualnym przyborniku było już od dawna, bo ten oryginalnie papierowy nie był już w stanie utrzymać igieł w jednym  miejscu...


Trafiłam też na odpowiednią inspirację i fachową instrukcję i mam teraz pewność, że igieł nie pogubię....


Dzięki tej małej formie można nabrać wprawy w dokładnym prowadzeniu szwu, prasowaniu (na które tyle uwagi zwraca (słusznie zresztą) Intensywnie Kreatywna) i planowaniu szycia w ogóle...




...
skrawki pozostają również w efekcie innej działalności manualnej, jakiej tutaj nigdy nie prezentowałam – ale może się to zmieni....
Wszyscy średnio kilka razy do roku robimy prezenty – większość z nas to lubi, ja też....ale jeszcze bardziej lubię je pakować..uwielbiam  jak owe opakowanie pasuje i do zawartości...w rzeczywistości jednak bywa różnie, bo nie ma akurat takiego papieru w sklepie, pudełeczko bywa nie wymiarowe i kokardka jakaś nie taka...
w takich okolicznościach nie pozostaje nic innego jak zanurzyć się w bezkresnym morzu internetu i poszukać inspiracji...
i wielce ukontentowanym zapakować podarunek:



niewielkie pudełka powstały do bardzo chcianych turkusowych bransoletek, z kawałków kolorowego brystolu


dekoracyjne kokardy wykonałam z niewielkiego skrawka (i znowu zbyt małego by coś w niego zapakować, zbyt dużego i ładnego by wyrzucić) papieru do pakowania sklejonego razem za pomocą taśmy dwustronnie przylepnej, a sposób na ich wykonanie znalazłam tutaj..



już wiem, że jeszcze nie raz z niego skorzystam:)

...
a tak w ogóle niezmiennie dziergam (...jedna skończona dzianina nie może doczekać się spotkania z obiektywem, kolejna nabiera formy) i plotę....jednak w związku z letnim rozleniwieniem nie umiem się zorganizować, by móc to wszystko pokazać....


s ł o n e c z n e g o   d n i a☺








12 komentarzy:

  1. Przepiękny igielnik!!! Opakowania prezentów też pierwsza klasa! Jak robiłaś te pudełeczka????? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:)...w sumie pudełka proste w wykonaniu, ale trudniejsze w opisaniu więc przygotuję małą instrukcję i się nią podzielę:)

      Usuń
  2. cudowny igielnik. ech, aż mi się też zachciało takiego. w sumie - cały komplet "opakowań" by mi się przydał - na druty i szydełka też. bo teraz każda rzecz w czym innym siedzi i nijak mi jedno do drugiego nie pasuje. a ja przecież kocham garnitury! ;)
    pudełeczka również wielce inspirujące.
    z niecierpliwością czekam na sesję foto, więc apeluję - zorganizuj się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze wiele do "spakowania w garnitury" rzeczy a i przydałoby się coś na podręczne robótki...:)
      ...na sesję foto to ja już też czekam, tylko coś ciągle stoi na przeszkodzie, ach....życie:)

      Usuń
  3. Właśnie zawstydziłaś moje igły... jak poprzednio dziergadełka... rób to dalej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie do dzieła:) Pozdrawiam:))

      Usuń
  4. Igielnik jest absolutnie genialny :) Cuda tu robisz cuda

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, cholera! Tylko nie wiem co bardziej, igielnik czy te pudełeczka na bransoletki... ależ jesteś wszechstronna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ mnie zawstydzasz...bo nie bardziej niż Ty:)

      Usuń