Przejdź do głównej zawartości

wymyśliłam sobie...


Odkąd moje dzierganie stało się wirtualne, technicznie wykonałam milowy krok: nauczyłam się robić bezszwowe formy od dołu i od góry, przy czym te drugie połączone z genialną metodą rzędów skróconych uważam za idealny sposób formowania wszelkich ubraniowych form dzianinowych. W większości jednak przypadków dostępne wzory na swetry od góry zakładają formę reglanu, która  jest............ok, ale  ile można mieć reglanów....
Popularność wszelkich form owersize i zwyklak wpłynęła dość mocno i na moje gusta, zachęcona równie mocno nową techniką contiguous postanowiłam połączyć zachcianki w jedno i stworzyć odgórną formę niereglanową — tak powstały prezentowane niedawno nie/zwyczajne dzianiny...wynik technicznego olśnienia, niezależnego od wszelkich wpływów pomysłu...
Kilka dni temu przeglądając (dość pobieżnie) ravelry wpadłam na wzór Anny & Heidi Pickles:




dla porównania mój ostatni udzierg: 


...może na pierwszy rzut oka jest inny, ale układ konstrukcyjny jest ten sam, choć powstał zupełnie niezależnie — pomimo faktu, że wzór pojawił się na ravelry w sierpniu 2012 — powstało 54 projekty, żaden w Polsce...nie miałam  przyjemności się z nim zetknąć wcześniej w nieogarnionej kopalni wzorów, technik i projektów jakim jest ravelry. Wzór nie jest on otagowany  metodą contiguous, która ja się inspirowałam, a  która z kolei pojawiła się na ravelry w 2011...

Sama opublikowałam dwa wzory chust, które w procesie projektowania nie są tak skomplikowane jak swetry czy inne formy odzieżowe  — jeżeli wymyślam jakąś formę to wynika to wpierw z osobistych potrzeb, choć nie będę ukrywała, że niezwykle miło jest gdy pojawiają się prośby o udostępnienie opisu:))

Sama też jestem zwolenniczką wszelkiej ochrony praw autorskich, stąd też wyprzedzam fakt wszelkich zarzutów: pomysł konstrukcyjny swetra powstał odrębnie od wzoru mellow sweater, ale jak wynika z zaistniałych faktów nie jest pomysłem autorskim. Innowacyjny w moim  przypadku jest dekolt  formowany za pomocą rządów skróconych....który, też już ktoś pewnie — niezależnie ode mnie stosował...

Uważam, że fakt zignorowania zaistniałych okoliczności mógłby być krzywdzący  nie tylko dla  autorek wspomnianego projektu ale również dla mnie, bo daleka jestem od przypisywania sobie nie swoich pomysłów, stąd też wynika geneza tego postu...d z i ę k u j ę  z a   z r o z u m i e n i e :)




...jeszcze tylko próba odszarzenia koloru, który wszystkim wydaje się być szary, choć taki nie jest :)










w odpowiedzi na komentarze:
Bardzo dziękuję za Wasze wszystkie opinie. Uściślając moja głos w tej dyskusji dodam, że pomimo tego, że nie jestem specjalistką od prawa w kwestii autorstwa wiem sporo i to podyktowało mi napisanie tego posta. Nie chodzi absolutnie o to kto jet prekursorem tej czy innej techniki — słusznie zauważacie, że raglan — każdy inny — nie wymaga od nas podpisywania projektu nazwiskiem jego pomysłodawcy...forma ta wymyślona została jednak dość dawno...ale jeżeli chodzi o teraźniejszość to wiele z nas sięgnęło lub na pewno słyszało o technice cotiguous, której autorka jest Susie Myers, i nijak nie można tego faktu pominąć, i nawet jeżeli ktoś w opisie swojego projektu tej informacji nie umieści, to ma już świadomość komu ją zawdzięcza....Autorki  prezentowanego projektu nie przypisują sobie żadnej innowacji, być może geneza ich projektu wynika z przemyśleń kogoś innego — może nawet Susie, której pomysłem ja się inspirowałam....

Piszę o tym, też z jednego ważnego powodu: na prośbę kilku osób przygotowuję opis tego sweterka i chciałabym aby wykonując czy potem podpisując ten projekt nikt nie przypisał (w dobrej wierze) mi autorstwa tej konstrukcji....zresztą, o konstrukcji będzie można mówić chyba też tylko wtedy kiedy na kanwie tego pomysłu powstaną inne znacząco różne projekty — czego wykluczyć nie można.....
Póki co same przyznacie, że sweterki są bardzo podobne i jest to fakt niezaprzeczalny...aczkolwiek miło mi niezwykle, że niektórym z Was mój projekt bardziej przypadł do gustu;)
Jeszcze raz dziękuję;)





                







Komentarze

  1. Twoje sweterki i wszelkie udziergi bardzo mi się podobają,ten oczywiście też:)może sama dorosnę do dziania właśnie takich bo wyglądają pięknie,bo prostota to jest to co najbardziej lubię; a co Twojego tłumaczenia się to wygląda na to,że jak mówią nic nowego na świecie nie wymyślono,więc......róbmy tak jak uważamy i nie przeżywajmy,że ktoś nam powie ,że przecież inni byli pierwsi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. i oczywiście o ile to możliwe kupuję wzory(po polsku) i piszę skąd je mam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    Piękny. Taki mi się marzy i może latem, gdy ukończę zamówienia uda mi się coś prostego i gładkiego wydziergać. Dziergam różne swetry, ale osobiście gustuję właśnie w takich gładkich. Wspaniały, naprawdę.
    Odnośnie praw autorskich, to wiem o czym piszesz. Ja jednak wiem,że w dobie internetu bardzo trudno doszukać się prekursorów. Trudno też udowodnić, że coś się wymyśliło samemu, bo ktoś zaraz może zarzucić, że był pierwszy. Ja zazwyczaj projektuję sama, ale również z obawami, czy może w tym samym czasie ktoś nie wpadł na podobny pomysł. W zasadzie robię swoje, bo można przez to oszaleć.
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszy rzut oka oba sweterki są tylko podobne, na pewno nie jednakowe. Gdybyś nawet ten pierwszy widziała, Twój można by wziąć co najwyżej jako inspirację.
    Poza tym ten pierwszy jest tak prosty, że dziwne by było, że jego autorka pierwsza na świecie wpadła na pomysł takiego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie popadajmy w paranoję! Rozumiem ochronę innowacyjności, ale bez przesady. Różne rzeczy się dzierga i trudno zastanawiać się, czy ktoś już coś takiego zrobić i kto był pierwszy jeśli dotyczy to prostych zwłaszcza form. Gorzej jeśli ktoś podpisuje się pod rzeczywiście autorskim projektem i nawet nie wspomni o "inspiracji".

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja go mam nawet w swoich zasobach! Twój podoba mi się zdecydowanie bardziej właśnie przez podkrój dekoltu! I jeszcze te fikuśne rękawki. A może pokusisz sie o opis? Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój, choć widzę tylko górę, wydaje mi się być bardziej noszlany ( a to chyba dlatego,że przeszła mi już daaawno fascynacja swetrami oversize).
    Włóczka cudna, bardzo, bardzo cudna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... czy w dalszym ciągu można liczyć na opis Twojego zwyklaka? Pytam, bo mi się szalenie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie - raglan jako forma kroju, u mnie, wbrew pozorom, każdy raglan jest inny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy reglan został wymyślony przez jedną osobę, może na ten pomysł wpadło równocześnie i niezależnie od siebie kilka osób w różnych szerokościach geograficznych ? Śliczny sweter zrobiłaś i jestem absolutną fanką Twojego bloga. Pozdrawiam z Białegostoku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Włóczka ma piękny kolor :]
    A co do pomysłu. To wpadłaś na niego niezależnie od drugiej autorki. Wszelka zbieżność przypadkowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

paski

ostatnie refleksje w kwestii pasków były takie, że ich nie lubię...szczególnie tych szerokich; choć wiele paskowych swetrów potrafi mnie zachwycić, to poprzestaję na owym zachwycie... zanim owo stwierdzenie nabrało mocy sprawczych udało mi się  stworzyć dwa autorskie projekty "paskowe" o wdzięcznej nazwie striped code#1 i #2 , z których jestem n i e z m i e n n i e dumna. Osobiście się w  nich nie czuję ale z powodzeniem nosi je moja Siostrzenica i szczególnie w tym drugim wygląda uroczo:) a czemu o paskach: bo paski to minimum dwa kolory: a czy jak są dwa kolory włóczki to muszą być paski...no nie muszą absolutnie... sięgnąwszy do wirtualnej biblioteki wzorów znalazłam kilka ciekawych inspiracji w efekcie, których narysowałam sobie to: ....tyle, że to oznaczało z s z y w a n i e – czynność która skłoniła mnie do odstawienia dziewiarstwa na dluuugi czas... dłuuugo też więc analizowałam czy ja chcę ten projekt wcielić w życie...   * wcieliłam razem z ...

...

wielokropek – znak interpunkcyjny w postaci trzech umieszczonych obok siebie kropek (…) używany przeważnie na końcu zdania, dla zaznaczenia fragmentów pominiętych ...pominę więc tłumaczenie coraz mniejszej aktywności. Przytaczanie tych samych spostrzeżeń o płynącej zbyt szybko codzienności, o braku światła do zdjęć, o wielu planach, które z równą intensywnością pojawiania znikają w przyszłości pod wspólnym mianownikiem: jutro. Ten, z kolei migiem przekształca się w bliżej niesprecyzowane: potem, kiedyś, innym razem. Nawet samo dzierganie idzie mooooozoooooolnie...beznamiętnie schodzą z drutów pomniejsze  dzianiny...te pełne namiętności twórczej powodują stan niezrozumiałego zmęczenia... Taki mniej więcej jest aktualny status mojego hobby i związanego z nim blogowania: pogłębiające się niezadowolenie. Nie chce udawać ambitnie przemyślanych epickich przerw w pisaniu bloga, bo takowych nie ma. Jeszcze nie dawno próbowałam walczyć o wielkie treści każdego zdania; ba! słowa naw...

priorytet

ten nieplanowany udzierg pokrzyżował ambitne plany wyczerpania zapasów... ....kiedy w moje ręce wpadł motek malabrigo sock w niesamowitych jak na tą włóczkę przystało odcieniach – nie mogłam się powstrzymać by po pierwsze stać się jego posiadaczką, po drugie – przerobić go jak najszybciej tylko się da....co akurat długo czekało finiszu... doczekało i już  mam – prosty, mały cardigan, bardziej wiosenny niż zimowy: Wykonany metodą contiguous, bez zbędnych udziwnień – najprościej jak się dało, pozbyłam się nawet dodatkowo wrabianej plisy na guziki....jedynym elementem dodatkowego wykończenia jest dekolt wykonany sznureczkiem... Na całość użyłam trochę ponad dwa motki przerabiając na drutach nr 2.0. ...jestem z niego zadowolona niezmiernie bo chyba po raz pierwszy wszystko wyszło tak jak to sobie wymyśliłam:) Urzeczona jakością malabrigo bardzo szybko zakupiłam (a miałam nie kupować...) trzy motki riosa na prosty dodatek ubraniowy czyli mi...