czwartek, 12 kwietnia 2012

....dementi

czyli konieczność sprostowania:
Wszystkich zainteresowanych wydzierganiem Color Affection chciałam zachęcić do pracy....zespół niechcianych okoliczności, które mnie osobiście spotkały nie wynikały z trudności tego wzoru - bo jest on czytelny i przejrzysty, napisany bardzo przystępnie a wykorzystane w nim techniki są ogólnie dostępne  w wielu miejscach w internecie.

Moje negatywne doświadczenia związane z pracą nad ta chustą wynikały z zupełnie innych czynników, o których nie warto nawet wspominać....więc nie zrażajcie się.....d o  d z i e ł a!



....żeby nie wszytko w tym ostatnim czasie było na nie, w ramach szukania pozytywów pomiędzy jednym a drugim pechem powstały dwa małe przerywniki, które skutecznie rozładowały chwile napięcia:



 Znajome kffiatki, które tym razem powstały w oderwaniu od czapek i stanowią odrębną formę dekoracyjną - postanowiłam, że będą broszkami....
ot, takie małe, szybkie w realizacji i niezmiernie satysfakcjonujące...



...m i ł e g o  d n i a!

5 komentarzy:

  1. O, widzę, że Ty też lubisz kwiatowe broszki :)
    Śliczne wyszły, szczególnie ten oliwkowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju jakie piękne kwiatuszki, ujęły mnie bardzo. Ja jakoś nie potrafię ich wydziergać. Chyba muszę się wreszcie odważyć żeby je wydziergać.

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne!! Super pomysł z wykorzystaniem ich jako broszki :))

    OdpowiedzUsuń