potrzebujemy jej czasem wszyscy by ruszyć z punktu zero czasem trafiamy na to coś w efekcie usilnych i może nawet mączących poszukiwań czasem potrzebny jest po prostu sam czas a czasem nie szukamy a znajdujemy i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z krótkometrażowymi projektami, których rozpoczęcie ogłosiłam z początkiem jesieni akcesoria otulająco-grzejące niekoniecznie i nie tylko na górnych partiach ciała się odnajdujące ( ...ale mi się zrymowało ;)) marznie nie tylko głowa i szyja...marzną też (przynajmniej mi) stópki a że planowałam mieć własne skarpetki od dawna; a od niedawna z wielu internetowych zakamarków takie czy inne projekty podsycały moje pragnienie posiadania tłumaczone zapotrzebowaniem; sumując to wszystko z mega okazyjnymi zakupami włóczki ściśle skarpetkowej rozpoczęłam proces rękodzielniczy: na razie są pary dwie: pierwsze – inspirowane skarpetkami Beaty ciao mondial w energetycznych kolorach było już w moim posiadaniu , a resztki żółtego socka z ...