Przejdź do głównej zawartości

okazja;)


Gosia (być może wielu z was znana) pozbywa się włóczek: dobrych i w okazyjnych cenach:
chcących się skusić zapraszam do bezpośredniego kontaktu: m.baginska66@wp.pl




5. artesano alpaca, czarna, 6 motków:


6. artesano alpaka Inca Cloud, szara, 9 motków – jest super –  nic się z nimi nie dzieje po wydzierganiu ;)(opinia Gosi:)


8. bawełna mecyryzowana kupiona na ebay, 1000m, motek 150g, 2 motki ( motki wystarczą na ażurowa sukienkę  letnią;):


14. Rowan felted tweed, rudy, 6 motków:


15. Regina 100% wełny, 50g po 125m, 25 motków – wełna bardzo fajna, sprężysta i nie mechaci się (opinia Gosi:):

16. drops Nepal:


17. artesano alpaka Inca Cloud, butelkowa zieleń:


18. kid mohair adriafil – 5 motków:





część włóczek udało się już Gosi sprzedać: dziękuję za odzew i zainteresowanie:)) 

zaktualizowana lista dostępna w górnej zakładce: włóczki

Komentarze

  1. Niestety włóczka Drops Alaska jest bardzo kiepskiej jakości, sweterek zmechacił mi się dosłownie po kilku dniach noszenia. Jednak cena mówi sama za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam zupełnie inne doświadczenia: mam sweterek z Alaski i Nepala, które zmaltretowałam farbując je we własnym zakresie. Sweter był namiętnie noszony tej zimy i nie zmechacił się ani ciut!

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie podobają się włóczki: nr 1, nr 14 i 17, jeżeli któraś jest jeszcze dostępna, to chętnie j przygarnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. 43 yr old Community Outreach Specialist Nikolas Siaskowski, hailing from Owen Sound enjoys watching movies like ...tick... tick... tick... and Blacksmithing. Took a trip to Medina of Fez and drives a Alfa Romeo 8C 2300 'Le Mans' Tourer. Informacje dodatkowe

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

często

czyli o tym jak statystyka obecności wirtualnej przeszła w regres.... Często zajmuje mnie dzierganie. Coraz jednak mniej mam  nieprzerywanego innymi aktywnościami życiowymi dłuższych chwil, w których  mogę się oddać tym relaksującym zabiegom samorealizacji.. O ile jeszcze to leniwe snucie się dzianin przynosi znikome acz namacalne efekty tak kompletnie straciłam te rezerwy czasu, w których mogę je godnie dokumentować.... brak światła albo raczej ograniczone światło w jeszcze bardziej ograniczonej przestrzeni dodatkowo mnie demotywują niwelując podjęcie twórczego wysiłku.... Efekt tego jest taki, że wiele realizacji nie zostało tu pokazanych i pewnie już nie będę do nich wracać....pozostały tylko namiastki z czasu zaprzeszłego: ...to kilka akcesoriów, które trochę bardziej sprecyzowały się w tych kilku zakładkach z cyklu: zrobione na ravelry . Z obiektów poza dziewiarskich powstało kilka biżuteryjnych, większość z nich wydana została bez śladu dokumentacji....

długoterminowe

...czyli kilka zaległości z cyklu form krótkometrażowych ...czyli bez ceregieli prezentuję: mitenki: po raz kolejny powstały nie skarpety ale też kalajoki , tym razem w wersji granatowej na dwójkach z trochę ponad jednego motka włóczki arwetta classic polubiłam ten wzór, więc niewykluczone, że jeszcze go powtórzę... forma kolejna to czapka, która powstał nie bez ceregieli: miałam na nią pomysł już dawno... w zupełnie innej formie, jednak moje o niej wyobrażenie nie spełniło oczekiwań formalnych...prułam ją chyba trzy razy... niechęć narastała tym bardziej, im bardziej do mnie dochodziło, że czapka z 140 oczek na dwójkach (ponownie) nie powstaje w tempie kosmicznym zawzięłam się jednak i skończyłam....i znów mogę się czepiać, bo mogła być bardziej przemyślana jest jak jest: uszczupliłam kłębuszki alpaki dropsa, co i tak nie zrewolucjonizowało moich zapasów... co do zapasów to mam noworoczne postanowienie: uszczuplić je zdecydowa...

15 gramów

co robisz jak zostaje Ci po skończonym projekcie 15 gramów włoczki? ja to w sumie nie wiem co z takim czymś (nie/małym*) zrobić? w przypadku włóczki, która będzie główną bohaterką dzisiejszego postu to 15** metrów.... dalej nie wyobrażam sobie do czego to się jeszcze  może nadać a jak brakuje pomysłu od zaraz to zazwyczaj nie dopuszczam przypływu emocji w stylu "szkoda..." i bezrefleksyjnie w y r z u c a m dzisiaj z całą stanowczością obiecuję (sobie przede wszystkim), że zrobiłam to po raz ostatni... dlaczego? bo te 15 sprzeniewierzonych gramów zaoszczędziło by mój czas i sprawiło by prezentowany poniżej wrób byłby w pełni doskonały... ale od początku: jakieś kilka lat temu – zupełnie namacalnie wydobyłam z magazynów e-dziewiarki intrygującą i ciekawą włóczkę d r o p s a, która  przykuła moja uwagę strukturą i kolorem. Z założenia wstępnego miała stać się ciepłym zimowym akcesorium – z naciskiem na formę komina... Jak to jednak z włóczkami bywa przeleżała swój c...