Przejdź do głównej zawartości

zeszłorocznie



ukończony wraz z końcem starego roku udzierg: prosty i niezobowiązujący w formie, z bardzo delikatnej i puszystej zarazem włóczki:



chusta Mara by M A D E L I N E T O S H
włóczka to farbowane przez Martę z Zagrody merino ulubione, w bardzo fajnym i wysublimowanym kolorze zachmurzonego nieba...
zużyłam jej 2,5 motka przerabiając na drutach 3.25


 

jeszcze kilka zeszłorocznych form niewłóczkowych pokażę niebawem...

z nowym rokiem z większą intensywnością zachciało mi się dziergać – z całkiem grubej włóczki i z całkiem cienkiej, coraz odważniejsze w kolorach koraliki układam w wyobraźni....wszystkiego chce mi się więcej...spełnienia więc noworocznych planów – sobie i WAM serdecznie życzę :)





Komentarze

  1. Spełnienia planów , wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
    A Twoja chusta ładniejsza od pierwowzoru, piękna wełenka i bardzo staranne wykonanie. Narzuty przy środkowym oczku zastąpiłaś zrobieniem dodatkowego oczka z nitki poprzecznej, czy robiłaś 2 z 1 oczka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)
      Narzuty robiłam z nitki poprzecznej metodą M1L i M1R - oczka lepiej się układają...

      Usuń
  2. Spełnienia marzeń robótkowych w Nowym Roku.
    Chusta świetna, takie najprostsze formy uwydatniają piękno włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka piękna!!! Kolor podkreślił jej urok. Nie mogę się napatrzeć! Cudna !

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziergaj na potęgę! Pięknie Ci to wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...chciałabym bardzo:) dziękuję

      Usuń
  5. O to lubię, piękna włóczka i prosta forma! Bardzo w moim guście ;) Aniu źyczę samych spełnionych projektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci Olu dziękuje:)
      Bardzo spodobał mi się Twój "melange" - piękny:)

      Usuń
  6. Świetna! Włóczka mi się bardzo podoba, dobry wybór! Aż zajrzałam czy czasem nie kupiłabym sobie jakieś Ulubionej:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) włóczkę polecam gorąco - sama nie raz jeszcze po nią sięgnę:)

      Usuń
  7. Piękna. ... oczywiście chcę taką. .. natychmiast na wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie....i do dzieła:-)

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) Sliczna ta chusta zresztą jak wszystkie Twoje prace.Bardzo podoba mi się sweterek " jesienny melanż" pokazany 2.11. 2011 roku, a wykorzystany teraz przez Alejandre. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zaczełam sweterek i chciałam zrobic coś w tym stylu, oczkami samymi prawymi. Zrobiłam przód i tył,i kawałek rękawka i juz mi sie nie podoba. Nie wiem, ale wyszło takie cosik dziwne i to nie to. Sprułam toto i w sylwestra zaczęłam znów ale teraz rękawki w reglan i znów widzę ze to nie to. Wełenka śliczności, taki melanż pudrowego różu fioletu i jeszcze takie inne dodatki. Słowem ładna. Druty nr.5. Proszę wyślij mi wzór i przepis tego sweterka z tymi przedłożonymi rękawkami. Piekny jest. Moze teraz sie uda i bedzie jak trzeba.
    Pozdrawiam :) Agnieszka
    agnieszka.kresa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:)
      Wzór zaraz prześlę:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

wiosna

...
to zazwyczaj piękny, ciepły, słoneczny czas rozkwitu...
Ta obecna postanowiła nam raczej nie dogadzać – przenikający chłód wiatru, deszczu i śniegu; czasem słońce które improwizuje ciepło...przynajmniej w przestrzeniach nadmorskich.
Astronomiczne uwarunkowanie sprzyja wprawdzie wzrostowi ale mizerną daje pociechę.
Jako gatunek uzależniony od ciepła promieni słonecznych i wszelkich dóbr za tym idących popadam w lekką irytację i nie znajduję pocieszenia w niczym innym – wszystkie moje pozaczynane dzianiny jakby się sprzysięgły popadając w przepaść niepowodzeń...no n i c  m i  n i e  w y c h o d z i!


Prucie goni prucie, pomysły przelatują popędzane niezdecydowaniem a czas znika błyskawicznie w mikroświecie poplątanych nitek.
Pozostaje przeczekać?
Innego pomysłu nie mam.
Znikam więc na trochę czekając nie/cierpliwie na jeden mały sukces...

Dziękuję za komplementy poprzedniego – niedziewiarskiego wpisu, który miał być inspiracją  zwrotną – mam wiele wdzięczności za motywujące mnie Wa…

w końcu...

Nadeszła wiosna.
Może i nawet wczesne lato, które rozpieszcza nas ciepłem słonecznego blasku.

W końcu jest ciepło.

W końcu też udało mi się skończyć dziejący się zbyt długo i z dozą niepowodzeń prosty – acz nie prostacki kardigan.
Kupiłam projekt, wybrałam włóczkę i zaczęłam dziergać....stosunkowo dawno temu....
Bezkres dżerseju na cienkich drutach dzieje się powoli, więc gdy po skończeniu całość korpusu okazało się, że nie trafiłam z wymiarem otworów na rękawy to sami rozumiecie delikatne rozczarowanie jakie mnie ogarnęło. Próbowałam sztukować, dzielić i markować nietrafioną część swetra  – bezskutecznie; bo im bardziej proces kombinacji technicznych nabierał tempa tym większe rozbieżności ukazywały się moim oczom..
Sprułam.
Kolejne podejście okazało się porażką do kwadratu bo popełniłam ten sam błąd w tym samym miejscu....byłam już wtedy bliska rezygnacji uświadamiając sobie ilość godzin jakie zmarnowałam!
Ów czas nie pozostawił mnie jednak obojętnej i dał mi podstawową mobilizacj…

przecinki, średniki, pauzy....itp

Przeprowadzając spontaniczną rewolucję blogową zauważyłam znaczącą rozbieżność w istotnych treściach jakie ze sobą ów blog niesie: w pierwotnym założeniu miał prezentować szeroki zakres manualnej działalności jaka wówczas pochłaniała mój wolny czas – zaczęłam od haftu krzyżykowego, na który już dzisiaj szkoda mi czasu! Przez te kilka lat od tamtej pory  włóczki i druty skutecznie wypchnęły pozostałe moje "zainteresowania" na margines...choć w planach gdzieś jeszcze znajduję dla nich skrawek miejsca to już w realizacji ujawniają się raczej jak muszą. Szyję gdy potrzebuję – i tu raczej stronię od ubiorów. Rozwijające się wciąż formy dziewiarstwa tak bardzo mnie pochłonęły iż rozważałam nawet zmianę tytułu bloga....ale zmieniłam tylko opis, dając moim zamierającym fascynacjom chociażby wrażenie bytu;) Ta pozostałość wychowania w atmosferze, że braki majątkowe można nadrobić pracą rąk własnych do tego techniczne przygotowanie plastyczne pozostawia w sobie niezatarty ślad, który…