piątek, 4 października 2013

black & white

...czyli na szaro:)
...tym razem nie dla mnie
...i tym razem w koralikowym wydaniu:
dwie szczególne bransoletki – obie z srebrnymi wykończeniami. które nadają im szczególnego rysu elegancji.

...mieszanka – intuicyjny prezent, ale już wiem, że kolorystycznie trafiony:





...i tytułowa – zamówiona, wyszła równie elegancko:






spieszę kontynuować oscylujące w gamie szarości projekty dziewiarskie, które niestety powstają dłużej niż koralikowe....ta różnica wprawia mnie w lekki stan zniecierpliwienia....bo już chciałabym się w nie odziać....bo zimno się zrobiło....hmmm:)

s ł o n e c z n e g o    w e e k e n d u ☺


5 komentarzy:

  1. Bardzo ładne! U mnie też 'robi się szaro" jak tylko robi się chłodniej :) tak już mam - szare swetry, szare szaliki, kominy i czapki... ale ja tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie bomba. Uwielbiam szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, śliczne i......Z niecierpliwością oczekuję na dziewiarskie szarości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam pięknie, szaro-bure dziewiarstwo się dzieje poooowoliii....stąd koralikowy substytut, i mam już ich w planach więcej:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń