...długo obojętna była mi ta forma bransoletek – przypływ myśli twórczej niczym nie sprowokowany znalazł ujście i oto są – pierwsze skręcone formy, z których jestem na prawdę zadowolona:
....szczególnie z tej mieszanki fioletu, wiśni i granatu z czerwienią, która namacalnie ma jeszcze więcej wysublimowanego uroku:

Obie wykonane z japońskich koralików toho 11/0 i 8/0 – obie do wzięcia:)
☺
Bardzo ładne. Fioletowa to prawdziwe cudo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ola.
ale mi sie podobają kolorki jakie zestawiasz :D
OdpowiedzUsuńŚwietne kolorowe zawijaski :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe komentarze; szczególnie za uznanie zestawień kolorystycznych – wciąż miewam z tym problem i bardzo długo oswajam się z kolorami:)
OdpowiedzUsuńbardzo piekne, naprawde niezwykla i malow icza gra kolorow, pozdrawiam CIE, ania
OdpowiedzUsuń