Przejdź do głównej zawartości

przebrnęłam...



....przez niezliczoną ilość prawych i lewych oczek; roboczo nazwaną tureckimi piaskami przez wzgląd na swój kolor i przeznaczenie:


Pożądana przez Teściową forma długiej kamizelki wykonana z podwójnej nitki Lace Drops drutami 2.5.


Tradycyjnie (dla mnie) dziergana od góry — metodą contigous, która w bezrękawniku sprawdza się równie dobrze, jak w modelach z rękawami....



Forma wykończona borderem poszerzanym na wysokości talii metodą skróconych rzędów:




...i z zaokrąglonymi  brzegami przodu, które może dalekie są od zaokrąglonej formy, ale robiłam je na kompletne wyczucie...
 

Zmieniona linia brzegowa jest pomysłem Teściowej, dzięki niej mogłam całość kamizelki wykończyć jednocześnie...dzięki temu również zniwelowałam rogi przodów, które w tak długiej formie miałyby tendencję do wyciągania...

Generalnie jestem z tej kamizelki zadowolona — była dla mnie wyzwaniem, szczególnie jej wykończenie, które nie jest idealne ale dzięki temu wysiłkowi posiadłam kolejną umiejętność nadawania dzianinie nietypowego kształtu....
...no i zdjęcia mogły być lepsze ale wybujały w krótkim czasie drzewostan skutecznie izoluje mój pokój od nadmiaru promieni słonecznych, wiec w ruch poszła lampa....

a w kwestii kształtu raz jeszcze: wykorzystałam tu w dużej mierze rzędy skrócone, które uważam za jedną z najprostszych technik, którą daje się wykorzystywać w bardzo wielu przypadkach...między innymi w bezszwowym sposobie wrabiania rękawów;  ja osobiście bardzo lubię wykorzystywać ją w celu pogłębiania dekoltu w swetrach dzierganych od góry. Wiem, że dla niektórych jest to niełatwe; sama nie wiem czy istnieje jakaś opracowana (polska/angielska) instrukcja takiego formowania dekoltu; wiem, że sposób taki wykorzystała Antonina w swoim swetrze w pasy, a Violet znalazła sposób podobny...
....mam więc pytanie czy są zainteresowani powstaniem instrukcji obrazkowej mojego sposobu na dekolt pogłębiony za pomocą w&t?






Komentarze

  1. Jasne , koniecznie, bezwzględnie...Napisz, opublikuj. Zajrzyj tez tutaj http://www.laznia.pl/mainart,23,szydelkujemy_gdansk_z_olek.html. byłam na spotkaniu, zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, oczywiście!!! Ja się też zgłaszam jako chętna :) Dopiero zaczynam przygodę z większymi formami. Już wiem, że swetry ze zszywanych części są nie dla mnie, nie cierpię zszywać ;) W większości Twój post jest dla mnie jak na razie czarną magią. Czytam, czytam i widzę, jaka mała jest moja wiedza... Myślałam, ze jedyną metodą na bezszwowe robienie jest raglan... Bardzo chętnie nauczę się dekoltów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, ze tak, chętnie naucze sie czegoś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też! Pozdrawiam i czekam na taką instrukcję z niecierpliwością!

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja też.Kamizelka jest super.Czekam na instrukcje.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamizelka jest świetna! Właśnie sama rozmyślam, czy nie wykorzystać Drops Lace do czegoś innego niż szal... I chyba patrząc na Twoją kamizelkę podjęłam decyzję - na lekki cardigan bez guzików ta włóczka też się powinna nadawać :-) I ja też - jak moje poprzedniczki - w sprawie instrukcji jestem na tak :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem zainteresowana! Kompletnie nie rozumiem mechanizmu modelowania dekoltu rzędami skróconymi, chociaż jako takie potrafię robić :) A kamizelka udana bardzo, jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Korzystam z metody skróconych rzędów i contigous do wrabiania rękawów (bardzo ładnie leżą), zamierzam zrobić letni kardigan z dużym zaokrąglonym dekoltem i trochę ciężko mi z rozpracowaniem więc potrzeba instrukcji jest ogromna
    z góry dziękuję za czas poświęcony dla mniej oświeconych
    hania

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście, że są zainteresowane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, ile się nadziergałaś tymi małymi drutami :)

    Chętne są! Za każdym razem jak wspominasz o tym sposobie czuję się jak wsiowy głupek :) Niby wszyscy mówią że proste, a ja nie mam pojęcia o co chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pytaj, tylko pisz, nigdy nie wiadomo komu i kiedy się przyda, a może zainspirujesz kogoś, kto jeszcze nawet nie wiem, że by chciał :)

    Podziwiam ogrom kamizelkę, nieźle się namachałaś takimi drucikami :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

wiosna

...
to zazwyczaj piękny, ciepły, słoneczny czas rozkwitu...
Ta obecna postanowiła nam raczej nie dogadzać – przenikający chłód wiatru, deszczu i śniegu; czasem słońce które improwizuje ciepło...przynajmniej w przestrzeniach nadmorskich.
Astronomiczne uwarunkowanie sprzyja wprawdzie wzrostowi ale mizerną daje pociechę.
Jako gatunek uzależniony od ciepła promieni słonecznych i wszelkich dóbr za tym idących popadam w lekką irytację i nie znajduję pocieszenia w niczym innym – wszystkie moje pozaczynane dzianiny jakby się sprzysięgły popadając w przepaść niepowodzeń...no n i c  m i  n i e  w y c h o d z i!


Prucie goni prucie, pomysły przelatują popędzane niezdecydowaniem a czas znika błyskawicznie w mikroświecie poplątanych nitek.
Pozostaje przeczekać?
Innego pomysłu nie mam.
Znikam więc na trochę czekając nie/cierpliwie na jeden mały sukces...

Dziękuję za komplementy poprzedniego – niedziewiarskiego wpisu, który miał być inspiracją  zwrotną – mam wiele wdzięczności za motywujące mnie Wa…

w końcu...

Nadeszła wiosna.
Może i nawet wczesne lato, które rozpieszcza nas ciepłem słonecznego blasku.

W końcu jest ciepło.

W końcu też udało mi się skończyć dziejący się zbyt długo i z dozą niepowodzeń prosty – acz nie prostacki kardigan.
Kupiłam projekt, wybrałam włóczkę i zaczęłam dziergać....stosunkowo dawno temu....
Bezkres dżerseju na cienkich drutach dzieje się powoli, więc gdy po skończeniu całość korpusu okazało się, że nie trafiłam z wymiarem otworów na rękawy to sami rozumiecie delikatne rozczarowanie jakie mnie ogarnęło. Próbowałam sztukować, dzielić i markować nietrafioną część swetra  – bezskutecznie; bo im bardziej proces kombinacji technicznych nabierał tempa tym większe rozbieżności ukazywały się moim oczom..
Sprułam.
Kolejne podejście okazało się porażką do kwadratu bo popełniłam ten sam błąd w tym samym miejscu....byłam już wtedy bliska rezygnacji uświadamiając sobie ilość godzin jakie zmarnowałam!
Ów czas nie pozostawił mnie jednak obojętnej i dał mi podstawową mobilizacj…

przecinki, średniki, pauzy....itp

Przeprowadzając spontaniczną rewolucję blogową zauważyłam znaczącą rozbieżność w istotnych treściach jakie ze sobą ów blog niesie: w pierwotnym założeniu miał prezentować szeroki zakres manualnej działalności jaka wówczas pochłaniała mój wolny czas – zaczęłam od haftu krzyżykowego, na który już dzisiaj szkoda mi czasu! Przez te kilka lat od tamtej pory  włóczki i druty skutecznie wypchnęły pozostałe moje "zainteresowania" na margines...choć w planach gdzieś jeszcze znajduję dla nich skrawek miejsca to już w realizacji ujawniają się raczej jak muszą. Szyję gdy potrzebuję – i tu raczej stronię od ubiorów. Rozwijające się wciąż formy dziewiarstwa tak bardzo mnie pochłonęły iż rozważałam nawet zmianę tytułu bloga....ale zmieniłam tylko opis, dając moim zamierającym fascynacjom chociażby wrażenie bytu;) Ta pozostałość wychowania w atmosferze, że braki majątkowe można nadrobić pracą rąk własnych do tego techniczne przygotowanie plastyczne pozostawia w sobie niezatarty ślad, który…