Przejdź do głównej zawartości

ugrzęzłam


...w zachciankach niemożliwych do spełnienia od zaraz
i na dodatek dopadł mnie kiepski nastrój.....i zanim przeszłam  do planu naprawczego (czytaj — pocieszenia siebie samej) wynalazłam sobie kolejne powody do niezadowolenia, efektem czego bywa najczęściej prucie.....
Tak więc aktualnie pozbyłam się dwóch zeszłorocznych udziergów, z których jeden powstaje od nowa w wersji prawie niezmienionej (....tak wiem — zwariowałam;( przez to też krótkometrażowe projekty okazują się nie być synonimem krótkoterminowych....


...i się snują jak m u c h a   w   s  m  o   l    e


A gdy stan niezadowolenie mijał  zbyt wolno, dokonałam  wirtualnych i pocieszających z założenia zakupów (z powodu długotrwałego zapuszczania włosów fryzjera odpuściłam):


Ale moje ogromne ukontentowanie i zachwyt  przechodzą powoli w poczucie silnego zniecierpliwienia — już się nie mogę doczekać kiedy te szklane cudeńka nabiorą kształtu formy skończonej....a to z przyczyn, które mój mąż nazywa bezmyślnością nie jest takie proste — bo póki co posiadam tylko koraliki....


w krótkich chwilach pomiędzy zachwytem a  niecierpliwym potupywaniem nóżkami walczę z przełożeniem na papier poczynionych niedawno projektów dziewiarskich....tu z kolei trudno mi ogarnąć bałagan skrótów myślowych.......wwrrrrrr!


no nic.....pozostaje mi tylko uzbroić się w cierpliwość i sukcesywność....gdyby to tylko było takie proste...




Komentarze

  1. I jeszcze u Ciebie koraliki?! czuję się otoczona nimi! Już nie mam wyjścia, muszę się za nie zabrać!
    A co tam masz w granacie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. długo nie zwracałam na nie uwagi, aż zobaczyłam Izowe zaploty — coś mnie urzekło i wpadłam po uszy...jeszcze nie wiem czy to fascynacja krótko czy długoterminowa?...czas pokaże.
      A granatowe to skarpety po raz pierwszy...;)

      Usuń
  2. Pomalutku, aż do skutku ;) Dasz radę. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że na pomalutku to mi brakuje cierpliwości ale bardzo dziękuję za wsparcie;)

      Usuń
  3. Witaj! Si melduje. Anka ze swiaa z nitek z czerwonego fotela. Pozdrawiam A co bdzie z koralików?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)))
      A z koralików to będzie niespodzianka, o której wkrótce;)
      Miłego dnia;))

      Usuń
  4. Wiem coś o tym stanie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

paski

ostatnie refleksje w kwestii pasków były takie, że ich nie lubię...szczególnie tych szerokich; choć wiele paskowych swetrów potrafi mnie zachwycić, to poprzestaję na owym zachwycie... zanim owo stwierdzenie nabrało mocy sprawczych udało mi się  stworzyć dwa autorskie projekty "paskowe" o wdzięcznej nazwie striped code#1 i #2 , z których jestem n i e z m i e n n i e dumna. Osobiście się w  nich nie czuję ale z powodzeniem nosi je moja Siostrzenica i szczególnie w tym drugim wygląda uroczo:) a czemu o paskach: bo paski to minimum dwa kolory: a czy jak są dwa kolory włóczki to muszą być paski...no nie muszą absolutnie... sięgnąwszy do wirtualnej biblioteki wzorów znalazłam kilka ciekawych inspiracji w efekcie, których narysowałam sobie to: ....tyle, że to oznaczało z s z y w a n i e – czynność która skłoniła mnie do odstawienia dziewiarstwa na dluuugi czas... dłuuugo też więc analizowałam czy ja chcę ten projekt wcielić w życie...   * wcieliłam razem z ...

...

wielokropek – znak interpunkcyjny w postaci trzech umieszczonych obok siebie kropek (…) używany przeważnie na końcu zdania, dla zaznaczenia fragmentów pominiętych ...pominę więc tłumaczenie coraz mniejszej aktywności. Przytaczanie tych samych spostrzeżeń o płynącej zbyt szybko codzienności, o braku światła do zdjęć, o wielu planach, które z równą intensywnością pojawiania znikają w przyszłości pod wspólnym mianownikiem: jutro. Ten, z kolei migiem przekształca się w bliżej niesprecyzowane: potem, kiedyś, innym razem. Nawet samo dzierganie idzie mooooozoooooolnie...beznamiętnie schodzą z drutów pomniejsze  dzianiny...te pełne namiętności twórczej powodują stan niezrozumiałego zmęczenia... Taki mniej więcej jest aktualny status mojego hobby i związanego z nim blogowania: pogłębiające się niezadowolenie. Nie chce udawać ambitnie przemyślanych epickich przerw w pisaniu bloga, bo takowych nie ma. Jeszcze nie dawno próbowałam walczyć o wielkie treści każdego zdania; ba! słowa naw...

często

czyli o tym jak statystyka obecności wirtualnej przeszła w regres.... Często zajmuje mnie dzierganie. Coraz jednak mniej mam  nieprzerywanego innymi aktywnościami życiowymi dłuższych chwil, w których  mogę się oddać tym relaksującym zabiegom samorealizacji.. O ile jeszcze to leniwe snucie się dzianin przynosi znikome acz namacalne efekty tak kompletnie straciłam te rezerwy czasu, w których mogę je godnie dokumentować.... brak światła albo raczej ograniczone światło w jeszcze bardziej ograniczonej przestrzeni dodatkowo mnie demotywują niwelując podjęcie twórczego wysiłku.... Efekt tego jest taki, że wiele realizacji nie zostało tu pokazanych i pewnie już nie będę do nich wracać....pozostały tylko namiastki z czasu zaprzeszłego: ...to kilka akcesoriów, które trochę bardziej sprecyzowały się w tych kilku zakładkach z cyklu: zrobione na ravelry . Z obiektów poza dziewiarskich powstało kilka biżuteryjnych, większość z nich wydana została bez śladu dokumentacji....