wtorek, 1 maja 2012

z cyklu: pudła maści wszelkiej

....czyli efekt minionego twórczego weekendu u mojej Szwagierki, z którą od czasu do czasu wspólnie oddajemy się własnym pasjom - tym razem na warsztat poszedł decoupage.
W wyniku tego owocnego spotkania mój stary chustecznik przyjął nowy (atrakcyjniejszy w moim mniemaniu) wygląd:




Powstał też drugi, zupełnie inny, trochę niepasujący do mojego wnętrza, więc przez to chwilowo bezczynny:



...nie zmienia to jednak faktu, że bardzo mi się on podoba.....i znajdę dla niego godne miejsce.



Dzianinowo się dzieje - dość powoli i mozolnie, kilka pozaczynanych projektów i mnóstwo zaplanowanych, które już bym chciała ubrać....tylko czasu brak.


 Dziękując za odwiedziny życzę wszystkim u d a n e j   m a j ó w k i !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz