poniedziałek, 5 marca 2012

pierwsze oznaki wiosny


...tak mi się przy najmniej wydawało
jednak wciąż jest  mroźnie i jak sobie przypomnę zeszłoroczna majówkę to mroźnie może być jeszcze długo................................może więc dobrze się stało, że włóczka, na którą się pokusiłam jest bardziej zimowa niż wiosenna:


choć ta trawiasta zieleń w połączeniu fuksji i turkusu miała mocno ożywić moje zimowe nastawienie kolorystyczne, to w formie "dziergadła" te upojne kolory przygaszone zostały dość dużą dawką czerni a w zasadzie głębokiego fioletu, granatu i zieleni i choć te " ciemności"  są równie piękne jak ich  jaskrawe odbicia to mocno ich trzeba poszukać:



Tak czy inaczej plan a  został wykonany tyle, że w wersji zimowej i pomimo  niespodzianek sprostał  moim oczekiwaniom  - tak powstał mój pierwszy  miły w dotyku i ciepły komin.......nie lubię tego słowa, ale póki co nie przychodzi mi do głowy żadne lepsze określenie.
Wzór to 100% improwizacji - nabrałam na druty 4mm jakieś 180 oczek i przerobiłam niewiadomą ilość rzędów - przerabiając 2,5 motka włoczki Sarayli.







Myślę sobie, że to już chyba ostatnia zimowa realizacja, w kolejce poustawiały się wiosenne chusty, a wśród nich projekt, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a który stał się dla mnie możliwy do wykonania dzięki Małgorzacie, której bardzo, bardzo dziękuję.


m i ł e g o  w i e c z o r u!

3 komentarze:

  1. Piękny, a te kolory... Cudeńko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorki rewelacyjne niczym w himalaji którą uwielbiam choć raz tylko z niej robiłam,planowana chusta i mnie kusi ,ale brak mi osoby która by mi wytłumaczyła o co w niej chodzi
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory przedwiośniane! :)

    OdpowiedzUsuń