poniedziałek, 12 grudnia 2011

...zaległam

...w niewiarygodnej ilości planów przed świątecznych, których części prawdopodobnie nie uda mi się zrealizować.
...w planach powoli urzeczywistnianych, rozpoczętych i snujących się leniwie w resztkach wolnego czasu...



Ta szarość to "ambitny" plan autorski, ambitnie dziergany drutami nr 2 i wywołujący wiele niepokojów...ale o tym innym razem...



Kolejny - "ambitny"; długo wyczekiwany przez właścicielkę, przerywany z powodu dzianinowych braków:





 Równie ambitnie sięgnęłam po maszynę, by wykonać klika form prezentowych i dekoracyjnych,...
prezentowana forma - oczywiście nic skończonego:






Podsumowując: dużo ambitnych planów....i mało czasu
...po za tym nie sprawdziła się w moim przypadku  formuła kilku rozpoczętych projektów - efekt jest tylko taki, że nie mam żadnych konkretów do pokazania ...i wywołuje to u mnie zdecydowany dyskomfort....

no cóż...pozostaje tylko się zebrać i już więcej nie zalegać!...czego sobie i  "zalegającym" życzę...wszystkim odwiedzającym - miłego tygodnia.

4 komentarze:

  1. to ja Ci powiem: rzuć wszystko i kończ to szare!! bardzo jestem ciekawa tego projektu.

    tego w paski też.

    no dobra, prezenty też muszą być, w to w łikend ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadmiar rozpoczętych prac wprowadza mnie w stan zniechęcenia. Często jest tak, że w bólach rozsupłuję zasupłany wzór, kiedy rozsupłam, biorę się za sto innych rzeczy, by w końcu stwierdzić, że wzór pierwszy ponownie się zasupłał.
    Uwielbiam połączenie niebieskości z beżami. U Ciebie to chyba raczej turkus, ale zestaw piękny. Może Cię zaskoczę, ale lubię robić z cienkich włóczek na cienkich drutach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie wygląda to bardzo podobnie z tym że dodatkowo jak mam kilka prac zaczętych i nic jakoś nie chce się samo skończyć wpadam w stan niemocy zupełnej i nie robię nic albo ... zaczynam coś nowego.
    to szare to będzie fajowe, kończ bo nie mogę się doczekac :)
    pozdrawiam i życzę miłego dziergania

    OdpowiedzUsuń
  4. ...pocieszający jest fakt, że nie jestem sama z takim problemem...co w zasadzie tylko lekko mnie rozluźnia...
    Spieszę jednocześnie donieść, że to szre to będzie chyba ostatnie w kolejce, bo to dla mnie - mam tylko nadzieję, że uporam się z tym do końca roku...
    Serdecznie dziękuję za wsparcie i zrozumienie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń