poniedziałek, 22 sierpnia 2011

tak właściwie...



...to najbardziej zajmuje mnie dzierganie i w zawiązku z tym sezonowo zaopatrzam się w nowe odzienie (przynajmniej się staram). To powstało z początkiem lata i szybko stało się moim ulubionym - raz z powodu znakomitej bawełny w moim ulubionym stalowym kolorze, o lekkim połysku i przyjemnym dotyku; dwa - tegoroczne, dość chłodne i deszczowe lato sprzyjało noszeniu owej bluzki...



Wzór na jej wykonanie zaczerpnęłam z miesięcznika Sabrina nr. 2/2008. Uległ on oczywiście pewnym modyfikacjom, które wynikały z użycia innej niż zakładana w projekcie włóczka; jednak pomimo zmian efekt końcowy dalece mnie satysfakcjonuje...nawet bardziej niż zakładałam.

3 komentarze:

  1. Podoba mi się faktura przede wszystkim, calość fajnie się prezentuje, no i najważniejsze że się dobrze nosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to czekamy na ciąg dalszy!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna bluzeczka. Wygląda bardzo solidnie :)
    Czekam na więcej dzierganego.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń