środa, 28 września 2011

kartki z kalendarza

...znalezione gdzieś w zapomnianym kartonie, sentymentalne i ciągle aktualne...


Kiedy na studiach realizowałam temat " kalendarz" nie przypuszczałam, że  tak bardzo będzie wyprzedzał  ówczesną teraźniejszość a dzień po dniu będzie coraz bardziej......wydziergany,
w coraz bardziej konkretnych formach.... 

                                     

                                      

                                     

                                     



Kartka na dzisiaj to Bitterroott...







...tym razem jednak w założeniu ma być gęstszy, inaczej wykończony, po raz kolejny szary....może i monotonnie, ale jak się szuka ideału trzeba cierpliwości....
Kolejne dni poskładają się w podobne karki - w kalendarz planów i założeń, pomysłów bardziej lub mniej konkretnych ...mam tylko nadzieję, że zrealizowanych.
Tego sobie i Wam wszystkim życzę...

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny ten kalendarz, pomysłowy i pięknie wykonany. Zdjęcia też mi się podobają. A jeżeli chodzi o dążenie do doskonałości... cóż też mam taki bzik, co zrobię to wytykam sobie błędy, ale nie ma co się zrażać tylko dźgać dalej. Tak trzymać, powodzenia i pozdrawiam mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie zwariowany i przez to jedyny :-)

    OdpowiedzUsuń