czwartek, 25 kwietnia 2013

powtórka...




nie pierwsza z resztą....
Całkiem niedawno pisałam, że specjalnie ich nie lubię – szczególnie w dzierganiu, ale tym razem to była konieczność i nagła potrzeba, w wyniku której powstała kolejna wersja kolorystyczna  mojej "okołogwiazdkowej" chusty:





Tym razem wydziergana z 5,5 motków włóczki pure merino Yarnartu, która pomimo swojej stuprocentowej naturalności sprawia wrażenie akrylowej....po zblokowaniu jest miękka jak na wełnę przystało, ale daleko jej do merino...pocieszeniem jest jej przystępna cena, która  mocno rekompensuje mankamenty;)




Nie rozczarował mnie kolor – odpowiednio stonowany i wysublimowany odcień zielonych oliwek;), mam nadzieję, że Mamie też się spodoba – bo w końcu dostanie go w prezencie☺




Uciekam, dziergać kolejne projekty z mojej ciągle wydłużającej się listy dzianinowych (i nie tylko) planów...

s ł o n e c z n e j      m a j ó w k i :)



6 maj : dziękując za miłe komentarze spieszę donieść, że Mama zadowolona, a to najważniejsze:)




poniedziałek, 15 kwietnia 2013

garstka....



...plany były wielce ambitne, ale póki co koraliki snują się bez Effciowych fajerwerków i wodotrysków* i kilka z nich w formie skończonej prezentuję....
pierwsza, która została prezentem nieokolicznościowym:





druga, która jeszcze nie wie, że została prezentem – fioletowa z kilkoma kroplami tęczy:





 prezentowy komplet w odcieniach beżu, ciepłej żółci i miedzianej tęczy:



...a że wiele rzeczy ostatnio powstaje u mnie do pary lub do kompletu, to te dwie bransoletki powstały do kompletu żółtej metki



 
 ...choć są tak mocno skontrastowane bardzo lubię jak się uzupełniają, w związku z tym zostaną juz chyba kompletem nierozerwalnym;)




*jak to ładnie określiła Iza



m i ł e g o    t y g o d n i a☺


czwartek, 4 kwietnia 2013

tajemnica żółtej metki


...czyli kolejny niezwykły zwyklak:


 ...tym bardziej niezwykły, że wydziergany z 4 motków  przecudnego malabrigo rios, które zanim nabrało kształtu swetra z dobre pół roku cieszyło moje oczy swoją "precelkowatą " formą i cudowną mieszaniną kolorów...te najbardziej wyszukane niestety nie są mocno widoczne ani na zdjęciach, ani w realu...



Forma swetra jest powtórką dwóch poprzednich, z małą modyfikacją — przód jest o kilka oczek szerszy od tyłu, głównie ze względu na dekolt, który formowany rzędami skróconymi ma w tej metodzie tendencję do ściągania się...dzięki temu poszerzeniu udało się ten mankament zniwelować do minimum.


Sweter — podobnie jak dwa poprzednia miał być krótszy, ale ilość włóczki pozwoliła na jego wydłużenie — nie mogłam przecież pozwolić by znaczne ilości tej włoczki  pozostały jako bezużyteczne resztki!
...niezamierzona długość okazała się być moim zdaniem trafiona i bardzo przypadła mi do gustu:)



To moje drugie spotkanie z włóczką malabrigo, które nie obyło się bez chwil grozy — dla przypomnienia dodam, że cudowne malbrigo lace sfilcowało się od samego noszenia...rios na szczęście poddany został obróbce suprwash, aczkolwiek wewnętrzna metka płaszcza który noszę skutecznie mi ściera (filcuje?) jedną stronę tego swetra..:(
...a wracając do chwil grozy — przyszedł moment blokowania i co.....i sweter w pierwszym  kontakcie z wodą rozrósł się dwukrotnie.....i baaaardzo długo wracał do formy....tak długo, że był bliski prucia.....
na szczęście wrócił....Drugi kontakt z wodą przebiegał podobnie, z tą różnicą, że do tak ścisłej formy jak za pierwszym razem  sweter nie powrócił....
Jest dobrze, ale mogłam użyć cieńszych niż zalecane drutów, bo wbrew temu co sądziłam mam jeszcze do tego wszystkiego tendencje luźnego przerabiania, co w przypadku włóczek naturalnych należy brać pod uwagę...








...żółta metka ☺
...to przebłysk kolorystycznego szaleństwa....bo z żółtym to mam podobnie jak Agata, i choć od jakiegoś czasu skutecznie przykuwa moja uwagę i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie, to jakoś nie mogę się na niego odważyć w większych ilościach;)
...ponad pół roku temu wybierałam tą włóczkę, właśnie ze względu na te n i e n a c h a l n e  ilości żółtego koloru, i trochę czasu dojrzewałam☺