wtorek, 28 lutego 2012

spacerowy ...in English

Due to kindness Susan Sedlak full translation has been prepared by her - file PDF available file is here


w a l k  f o r  s h e t l a n d  s h w a l

Materials:
Yarn: Lima Drops (50g/90m) – 5  skeins
Needle :  US  7 – 4,5 mm

Instruction:
1: Cast on 5 stitches  and work purl
2: RS: K2, m1l, slip stitch, m1r, k2; WS - purl
3: Continue working: *RS : k2, m1l, knit to center, m1l, slip center stitch, m1r, knit to last 2 stitches, m1r, k2; WS: purl*;   *-*repeat this 2rows 17 time - placing resulting sts on needle -st 75.
4.Work chart 1 ( All sts are taken into consideration in all charts) -  it should end with 111 stitches
5.Work 10 rows k-wise on RS, p-wise on WS - in stockinette with increases as before
6.Work chart 2, it should end with 167 stitches
7.Work 10 rows in stockinette with increases as before
8.Work chart 3, it will end with 223 stitches
9.Work 20 rows of garter stitch with increases as before, bind off.












I wish success.....

niedziela, 26 lutego 2012

spacerowy opis

Dziękując za wszystkie komentarze postanowiłam podzielić się swoim ostatnim wytworem, pełna ciekawości jakie przyniesie to efekty....



S p a c e r  p o  S z e t l a n d a c h  - c h u s t a; ( W a l k  f o r  S h e t l a n d - s h w a l )


Materiały:
Włóczka: Lima Drops (50g/ 90m) - 5 motków
Druty: 4,5
Motyw:
Tradycyjny wzór szetlandzki - liczba oczek podzielna przez 17+1
Skróty: 
w opisie i w tłumaczeniu schematu użyłam nomenklatury angielskiej (...od dłuższego czasu jest mi ona bliższa)
o.p. - oczko prawe
o.c. - oczko środkowe
M1L - dodać jedno oczko w następujący sposób: wkłuć lewy drut od przodu pod poprzeczną nitkę pomiędzy drutami i przerobić na prawo od tyłu
M1R - dodać jedno oczko w następujący sposób: wkłuć lewy drut od tyłu  pod poprzeczną nitkę pomiędzy drutami i przerobić na prawo od przodu
rz. - rząd/y

Instrukcja:
1. nabrać na drut okrągły 5 o. i przerobić 1 rz. na lewo(tego rzędu nie liczymy); oznaczyć markerem oczko środkowe
2. przerobić pierwszy rz. w następujący sposób: 2o.p., M1L, o.c., M1R, 2o.p. drugi  rz. przerobić na lewo
3. następne 34 rz. przerobić ściegiem gładkim prawym w następujący sposób: rz. nieparzyste: 2o.p., M1L, oczk(o/a) prawe, M1R, o.ś., M1L, oczk(o/a) prawe, M1R, 2o.p.; rz. parzyste - oczka lewe ...na drucie będzie 75 o.
4. przerobić oczka według schematu 1 ....111 o.
5. przerobić 10 rz. ściegiem gładkim  prawym w sposób podany w punkcie 3 ....131 o.
6. przerobić oczka według schematu 2 ....167 o.
7. przerobić 10 rz. ściegiem gładkim  prawym w sposób podany w punkcie 3 ....187 o.
8. przerobić oczka według schematu 3 ....223 o.
9. przerobić 20 rz. ściegiem francuskim dodając oczka jak punkcie 3, oczko środkowe przerabiać w rz. nieparzystych na prawo, w rz. parzystych na lewo. Zakończyć 263 o.
10. Zblokować i cieszyć się miłym i ciepłym dotykiem wełny....












Mam nadzieję, że opis jest czytelny i przejrzysty...jeżeli wyłapiecie w nim jakieś błędy - dajcie znać, natychmiast je skoryguję. 
Tymczasem życzę miłego dziergania!








poniedziałek, 20 lutego 2012

spacer po szetlandach

Szetlandy - archipelag na Oceanie Atlantyckim około 200 km na północ od wybrzeży Wielkiej Brytanii; składający się z ponad stu wysp, z czego zamieszkiwanych jest tylko piętnaście....

...z tego właśnie miejsca wywodzi się źródło mojej inspiracji; aczkolwiek do tego doszłam na  końcu mojego rękodzieła , już wyjaśniam dlaczego:
Zmęczona chłodami postanowiłam zafundować sobie nowy zimowy ocieplacz - w pierwotnej formie miał to być ten fantastyczny komin - nawet dzięki skrupulatnym objaśnieniom yarnFerret zaczął nabierać realnych kształtów...po głębszej analizie własnego rękodzieła, stwierdziłam, że to nie to - włóczka zdecydowanie za cienka do tak strukturalnego wzoru (oczywiście według moich kryteriów grubości :); sprułam i zaczęłam od nowa - zatoczyłam koło po kominach i stanęło na...chuście, rzecz jasna... prostej i efektownej......................
i znowu coś nie wychodziło.....sprułam.

Pomysł na to rozwiązanie (chusty, rzecz jasna) przyszedł dzięki dziecięcemu kocykowi Ingi, bo wzór który w nim zastosowała (albo raczej jego odmianę) jest mi doskonale znany - z kilku (być może zeszłorocznych) wydań miesięcznika Sandra i Sabrina. Był to dla mnie po prostu świetny, nadający się do wielorakiego wykorzystania wzór - dopiero dzięki lekturze książki "Robótki na drutach" autorstwa Mary Webb dowiedziałam się, że to znany szetlandzki ażur, który występuje w różnych odmianach. Potwierdzenie tego znalazłam, również na tej stronie internetowej
...i gdzie w tym przypadku jest prawo autorskie - jak je szanować, jeżeli poważne wydawnictwa - można śmiało stwierdzić "specjalistyczne" (jak na polskie warunki) nie podają źródła swoich inspiracji. O tym, że wzór ten jest tradycyjnym szetlandzkim motywem dowiedziałam się przypadkiem...



Tak więc, korzystając z dobrodziejstw szetlandzkiej tradycyjnej dzianiny rozpisałam wzór na chustę - wprowadziłam małą  modyfikację, ale  nadal jest  to wzór szetlandzki:


 


Oprócz niewielkiej zmiany w samym schemacie modyfikacją mogę określić również sposób zastosowania tego wzoru, który w oryginale jest często stosowany jako koronkowy border - w moim wydaniu jest on zdecydowanie ażurowy ale poprzez zastosowanie grubej włóczki na pewno nie jest koronkowy.....

...w związku z tymi różnicami mam mały dylemat - niezmiernie mnie kusi opublikowanie wzoru na tą chustę;
przejrzałam dostępne na Ravelry dzianiny wykorzystujące ten szetlandzki motyw - nie znalazłam niczego podobnego - znaczy chusty w takim wydaniu (no może nie do końca - podobny motyw jest tutaj; możliwe jest również, że coś przegapiłam); pytanie tylko na ile ona jest moja.......? z drugiej strony zakładając podstawowe umiejętności dziewiarskie, znajomość schematu jakiejkolwiek chusty i dostępność takich czy innych wzorów - każdy taka chustę może sobie "zaprojektować".....ale czy może opublikować? co radzicie?

 






Abstrahując od powyższych dylematów chusta (nieskromnie przyznam) wyszła idealnie -  idealnie w rozmiarze, idealnie w grubości.....albo raczej miękkości, którą udało się uzyskać z 5 motków włóczki Drops Lima w pięknym odcieniu granatu, (możliwie zbliżonym w odcieniu do szetlandzkiego wieczoru - przynajmniej  tak go sobie właśnie wyobrażam...) przerabianych drutami nr. 4,5.
Do wiosny jeszcze kawałek czasu więc jeszcze kawałek czasu będę się cieszyć je delikatnym ciepłem....zresztą nad morzem zawsze jest wilgotno i  chłodno więc wiosną chusta też będzie w użyciu....



Dziękując za odwiedziny i przychylne komentarze pod moim ostatnim postem
w s z y s t k i m  ż y c z ę  m i ł e g o  t y g o d n i a! 

poniedziałek, 13 lutego 2012

...prosta forma

która okazała się być niezwykle wymagająca - ciągłego skupienia i kontroli każdego przerabianego centymetra......już sam przelicznik "próbkowy" okazał się delikatnie mówiąc nietrafiony, sugerowana grubość drutów równie rozminęła się z rzeczywistością materii, która trzymałam w rękach.  Faktem jest, że lubię dość ścisłą ale nie sztywną strukturę dzianiny - w przypadku tej włóczki zalecana grubość drutów to 3-3,5mm; ja przerabiałam drutami 2,5 i według moich kryteriów jest wystarczająca luźno przy uważnej kontroli spoistości przerabiania.  Jeszcze w trakcie blokowania wprowadzałam poprawki bo jeden mankiet był luźniejszy niż drugi więc trzeba było je ujednolicić.....................ten prosty sweterek, tak bardzo mnie zmęczył, że pochłonął znaczną część mojego zachwytu wzorem, który długi czas dojrzewał do realizacji....bywały momenty totalnego zniechęcenia i chęci wrzucenia tego dziergadła w najdalszy kąt szafy...!
Mój zdrowy rozsądek uratował go przed totalnym unicestwieniem i oto (z śladowymi ilościami zniechęcenia) prezentuję:





Przed rozpoczęciem tego sweterka przeanalizowałam wszystkie 139 prezentacji Ravelry i oczywiście wprowadziłam kilka modernizacji - wykonałam długi rękaw - choć proporcja rękawa na zdjęciu powyżej jest chyba właściwsza i lepsza w codziennym użytkowaniu. Rękawy wrabiane od góry metodą prezentowaną przy okazji szczypty szarości, podobnie jak metoda łączenia ramion oraz wykończenie dekoltu.
Te techniki na stałe zagościły w moim skromnym warsztacie, więc aby ułatwić ich odnalezienie umieszczam pomocne linki na pasku bocznym.





Modyfikacji uległy również falbanki, które w większości prezentowanych na Ravelry przykładów były doszywane i dwukolorowe. Ja swoje nabierałam bezpośrednio z przedniej części i przerabiałam włóczką moherową ale w tym samym kolorze zgaszonego pudrowego różu i wykończyłam oczkami rakowymi włóczką 'bazową".